niedziela, 13 października 2013

Rozdział 6

Rozdział 6 

-Jesteś pewna ,że chcesz zabrać tam tego smarka ?-zapytał
-Tak jestem , nie męcz już  -powiedziałam
-Lena schodź , albo nigdzie nie idziesz - krzyknął chłopak 
-Już jestem -krzyczała biegnąc po schodach 
-Gotowa ?-zapytał , a ona pokiwała głową 
-To idziemy -powiedziałam i wyszliśmy .Leon zamknął drzwi , a mała złapała mnie i jego za rękę . Chłopak uśmiechnął się do mnie i w ciszy doszliśmy do mnie do domu .Otworzyłam drzwi i weszliśmy do salonu .Mała zaczęła piszczeć na co chłopaki zdezorientowani się odwrócili .
-Dobrze wiem jak kochacie swoje fanki więc przyprowadziłam wam jedną -powiedziałam uśmiechając się do chłopaków 
-Jak masz na imię skarbie ?-zapytał Niall , a Lou  podszedł do mnie 
-Nikomu nie uprowadziłaś tego dziecka prawda ?-zapytał z nadzieją ,że to nieprawda
-Nie -powiedziałam 
-To skąd ją wytrzasnęłaś ?-zapytał 
-Siostra Leona -powiedziałam -Dobra jak już jesteś pewny ,że jej nie porwałam to idź teraz do niej , a my idziemy do mnie -powiedziałam i pociągnęłam Leona do mojego pokoju. Położyłam się na łóżku ,a chłopak na mnie .
-Ciężko mi się -zaczęłam , ale chłopak przerwał mi pocałunkiem 
-Oddycha -powiedziałam gdy się od siebie odkleiliśmy 
-Taki ciężki to ja nie jestem -powiedział 
-Dla mnie jednak trochę jesteś -powiedziałam , a chłopak okręcił mnie tak ,że to teraz ja siedziłam na nim
-Słodka jesteś -powiedział 
-Tak jak cytryna -powiedziałam 
-Mówię naprawdę -powiedział i ponownie tego dnia mnie pocałował 
-Idziemy na dół -powiedziałam i pociągnęłam go na dół do kuchni 
-Mam ochotę na gofry -powiedziałam i zaczęliśmy robić gofry . 
-Brudna jesteś -powiedział Leon i pocałował mnie w usta 
-Już -dodał po chwili 
-Ty też jesteś brudny -powiedziałam i sypnęłam mu pudrem w twarz 
-Ej -powiedział gdy miał całą twarz w cukrze pudrze .Tak właśnie zaczęła się nasza bitwa na jedzenie . Po 30 min byliśmy cali brudni i najedzeni . 
-Słodki jesteś -powiedziałam , gdy skończyłam się z nim całować 
-Ty też -odpowiedział i pocałował mnie namiętnie 
-Wypadałoby się wykąpać -powiedziałam 
-Lou -krzyknęłam 
-Hm co tu się do jasnej anielki stało -krzyknął chłopak patrząc na nas , bo w sumie już posprzątaliśmy 
-Nic ,mniejsza z tym daj jakieś dresy i bluzkę -powiedziałam 
-Wiesz gdzie jest mój pokój -powiedział i wyszedł  z kuchni chichocząc pod nosem 
-Chodź -powiedziałam i pociągnęłam chłopaka za rękę do pokoju mojego brata . Wyciągnęłam dla niego szare dresy i białą koszulkę i kazałam mu iść do łazienki .Sama poszłam do mnie do pokoju i wzięłam ten zestaw :
Wzięłam szybki prysznic i umyłam włosy . Wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem .Po chwili zorientowałam się ,że nie wzięłam bielizny . Wyszłam owinięta ręcznikiem , a w moim pokoju był ...........
*****************************************************************
Przepraszam ,że taki krótki jutro postaram się dodać dłuższy , ale nie wiem czy dam radę bo mam praktycznie przez cały tydzień klasówki i kartkówki .Życzę miłego i proszę o komentarze  


  

2 komentarze:

  1. W takiej chwili przerywasz ? dlaczego ?. Będę czekać na next :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe opowiadanie :D Tylko nie rozumiem dlaczego przerwałaś w takim momencie. ;)
    Strasznie jestem ciekawa co dalej. Czekam na nexta.
    http://deszczowooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń