Rozdział 8
KILKA DNI PÓŹNIEJ (ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO )
Tamtego wieczoru matka cały czas krzyczała .Ja włączyłam się dopiero gdy padły słowa " Dlaczego nie możesz brać przykładu z Louisa " wtedy dopiero się zdenerwowałam i krzyknęłam "Zrozum , że on jest jedyny i nie powtarzalny .Nie będę brała z niego przykładu , bo między innymi jestem tu też w sumie przez niego .Jak do końca życia masz zamiar uważać mnie za nieudane dziecko to najlepiej zapomnij o mnie " i wybiegłam z kuchni do mojego pokoju .Matka była tak zszokowana ,że nie przyszła do mnie tego wieczoru tylko sobie pojechała .Z jednej strony dobrze , że nie przyszła i nie nawijała ,że jestem gówniarzem i mam się tak do niej nie odzywać .A z drugiej strony miałam nadzieję ,że przyjdzie przytuli mnie i powie ,że mnie kocha tak samo jak Lou , no ale jednak się myliłam ona na prawdę mnie nie kocha . Tamtego wieczoru przyszedł do mnie na początku Niall .Nie za bardzo chciałam z nim rozmawiać , no ale wydaje się miły i może choć trochę był w stanie poprawić mi chumor . Z blondynem przegadałam pół wieczoru i naprawdę dowiedziałam się o nim bardzo dużo np : że kocha jedzenie (podobnie do mnie potrafię zjeść tony jedzenia ,no ale staram się trochę hamować ) i kocha on Justina Biebera , w sumie to nic do niego nie mam ,chyba nawet posiadam kilka jego piosenek na telefonie .Można powiedzieć, że po tamtym wieczorze zaprzyjaźniłam się z Niallem . Jak blondyn sobie poszedł t o do mojego pokoju chciał wtargnąć Lou , ale powiedziałam ,że nie mam mu nic za złe i przytuliłam się do niego ,a następnie powiedziałam ,że jestem zmęczona .Wzięłam kąpiel i poszłam spać.Następny dzień przeleżałam z chłopakami na kanapie bo Leon musiał jechać do babci . A więc powracając do dzisiejszego dnia .Wstałam szybko i wzięłam wczoraj przygotowany zestaw czyt.Czarne rurki ,białą koszule ze ściąganymi rękawami i do tego białe vans 'y
.Weszłam do łazienki ubrałam się, zrobiłam makijaż,a włosy zostawiłam rozpuszczone i na koniec spryskałam się moimi ulubionymi perfumami .Weszlam do pokoju i wzięłam kartkę i długopis chowając to do kieszeni ,a no i jeszcze telefon . Wyszłam z pokoju i weszłam do kuchni , w której o dziwo siedzieli już wszyscy
-Która godzina ? - zapytałam
- 8:40- powiedział Lou
- Aha -powiedziałam i podeszłam do lodówki wyciągając mleko , z jednej szfki wyjęłam płatki , a z drugiej miskę i łyżeczkę .Oparłam się o blat nie chcą podchodzić do Liama i wystraszyć go łyżką.Gdy już byłam trochę najedzona zapytałam brata
-Lou wiesz jak ja bardzo cię kocham ? - zapytałam
-Co byś ode mnie chciała ?-zapytał
- Zawieziesz mnie do szkoły ? - zapytałam , a brat pokiwał głową i stał od stołu ukazując swoje majtki w serduszka. Ja wyjęłam telefon i zrobiłam mu zdjęcie śmiejąc się .
-Serio Lou serduszka serio ?-zapytałam ,a brat spalił buraka i poszedł do pokoju ubrać się , a ja wstawiłam to zdjęcie na ty z opisem "Nie ma to jak sexy majteczki braciszka :D " . Ciekawe co mi zrobi jak to zobaczy .
-Lottie choć już - krzyknął Lou stojąc przy drzwiach . Ja szybko pobiegłam do auta brata .Po niecałych 10 min byliśmy pod szkołą .Lou otworzył mi drzwi , a pół dziewczyn spojrzało na mnie zawistnym wzrokiem .
-Dzięki braciszku i pa -powiedziałam przytulając się do niego
-Pa Lottie Niall po ciebie za godzinę przyjedzie .
-Ok - powiedziałam i odeszłam w stronę machającego do mnie Leona .
-Hej -powiedziałam przytulając go i całując czule w usta .
-No hej księżniczko -powiedział i objął mnie w pasie . -Śliccznie wyglądasz ...
*****************************************
Sorry ,że dawno nie dodawałam ,ale miałam trudną sytuacje .W mojej rodzinie był wypadek .No ale jest już rozdział .Proszę o komentarze i życzę miłego czytania .
.Weszłam do łazienki ubrałam się, zrobiłam makijaż,a włosy zostawiłam rozpuszczone i na koniec spryskałam się moimi ulubionymi perfumami .Weszlam do pokoju i wzięłam kartkę i długopis chowając to do kieszeni ,a no i jeszcze telefon . Wyszłam z pokoju i weszłam do kuchni , w której o dziwo siedzieli już wszyscy
-Która godzina ? - zapytałam
- 8:40- powiedział Lou
- Aha -powiedziałam i podeszłam do lodówki wyciągając mleko , z jednej szfki wyjęłam płatki , a z drugiej miskę i łyżeczkę .Oparłam się o blat nie chcą podchodzić do Liama i wystraszyć go łyżką.Gdy już byłam trochę najedzona zapytałam brata
-Lou wiesz jak ja bardzo cię kocham ? - zapytałam
-Co byś ode mnie chciała ?-zapytał
- Zawieziesz mnie do szkoły ? - zapytałam , a brat pokiwał głową i stał od stołu ukazując swoje majtki w serduszka. Ja wyjęłam telefon i zrobiłam mu zdjęcie śmiejąc się .
-Serio Lou serduszka serio ?-zapytałam ,a brat spalił buraka i poszedł do pokoju ubrać się , a ja wstawiłam to zdjęcie na ty z opisem "Nie ma to jak sexy majteczki braciszka :D " . Ciekawe co mi zrobi jak to zobaczy .
-Lottie choć już - krzyknął Lou stojąc przy drzwiach . Ja szybko pobiegłam do auta brata .Po niecałych 10 min byliśmy pod szkołą .Lou otworzył mi drzwi , a pół dziewczyn spojrzało na mnie zawistnym wzrokiem .
-Dzięki braciszku i pa -powiedziałam przytulając się do niego
-Pa Lottie Niall po ciebie za godzinę przyjedzie .
-Ok - powiedziałam i odeszłam w stronę machającego do mnie Leona .
-Hej -powiedziałam przytulając go i całując czule w usta .
-No hej księżniczko -powiedział i objął mnie w pasie . -Śliccznie wyglądasz ...
*****************************************
Sorry ,że dawno nie dodawałam ,ale miałam trudną sytuacje .W mojej rodzinie był wypadek .No ale jest już rozdział .Proszę o komentarze i życzę miłego czytania .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz