Rozdział 6
-Jesteś pewna ,że chcesz zabrać tam tego smarka ?-zapytał
-Tak jestem , nie męcz już -powiedziałam
-Lena schodź , albo nigdzie nie idziesz - krzyknął chłopak
-Już jestem -krzyczała biegnąc po schodach
-Gotowa ?-zapytał , a ona pokiwała głową
-To idziemy -powiedziałam i wyszliśmy .Leon zamknął drzwi , a mała złapała mnie i jego za rękę . Chłopak uśmiechnął się do mnie i w ciszy doszliśmy do mnie do domu .Otworzyłam drzwi i weszliśmy do salonu .Mała zaczęła piszczeć na co chłopaki zdezorientowani się odwrócili .
-Dobrze wiem jak kochacie swoje fanki więc przyprowadziłam wam jedną -powiedziałam uśmiechając się do chłopaków
-Jak masz na imię skarbie ?-zapytał Niall , a Lou podszedł do mnie
-Nikomu nie uprowadziłaś tego dziecka prawda ?-zapytał z nadzieją ,że to nieprawda
-Nie -powiedziałam
-To skąd ją wytrzasnęłaś ?-zapytał
-Siostra Leona -powiedziałam -Dobra jak już jesteś pewny ,że jej nie porwałam to idź teraz do niej , a my idziemy do mnie -powiedziałam i pociągnęłam Leona do mojego pokoju. Położyłam się na łóżku ,a chłopak na mnie .
-Ciężko mi się -zaczęłam , ale chłopak przerwał mi pocałunkiem
-Oddycha -powiedziałam gdy się od siebie odkleiliśmy
-Taki ciężki to ja nie jestem -powiedział
-Dla mnie jednak trochę jesteś -powiedziałam , a chłopak okręcił mnie tak ,że to teraz ja siedziłam na nim
-Słodka jesteś -powiedział
-Tak jak cytryna -powiedziałam
-Mówię naprawdę -powiedział i ponownie tego dnia mnie pocałował
-Idziemy na dół -powiedziałam i pociągnęłam go na dół do kuchni
-Mam ochotę na gofry -powiedziałam i zaczęliśmy robić gofry .
-Brudna jesteś -powiedział Leon i pocałował mnie w usta
-Już -dodał po chwili
-Ty też jesteś brudny -powiedziałam i sypnęłam mu pudrem w twarz
-Ej -powiedział gdy miał całą twarz w cukrze pudrze .Tak właśnie zaczęła się nasza bitwa na jedzenie . Po 30 min byliśmy cali brudni i najedzeni .
-Słodki jesteś -powiedziałam , gdy skończyłam się z nim całować
-Ty też -odpowiedział i pocałował mnie namiętnie
-Wypadałoby się wykąpać -powiedziałam
-Lou -krzyknęłam
-Hm co tu się do jasnej anielki stało -krzyknął chłopak patrząc na nas , bo w sumie już posprzątaliśmy
-Nic ,mniejsza z tym daj jakieś dresy i bluzkę -powiedziałam
-Wiesz gdzie jest mój pokój -powiedział i wyszedł z kuchni chichocząc pod nosem
-Chodź -powiedziałam i pociągnęłam chłopaka za rękę do pokoju mojego brata . Wyciągnęłam dla niego szare dresy i białą koszulkę i kazałam mu iść do łazienki .Sama poszłam do mnie do pokoju i wzięłam ten zestaw :
Wzięłam szybki prysznic i umyłam włosy . Wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem .Po chwili zorientowałam się ,że nie wzięłam bielizny . Wyszłam owinięta ręcznikiem , a w moim pokoju był ...........
Wzięłam szybki prysznic i umyłam włosy . Wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem .Po chwili zorientowałam się ,że nie wzięłam bielizny . Wyszłam owinięta ręcznikiem , a w moim pokoju był ...........
*****************************************************************
Przepraszam ,że taki krótki jutro postaram się dodać dłuższy , ale nie wiem czy dam radę bo mam praktycznie przez cały tydzień klasówki i kartkówki .Życzę miłego i proszę o komentarze

W takiej chwili przerywasz ? dlaczego ?. Będę czekać na next :D
OdpowiedzUsuńCiekawe opowiadanie :D Tylko nie rozumiem dlaczego przerwałaś w takim momencie. ;)
OdpowiedzUsuńStrasznie jestem ciekawa co dalej. Czekam na nexta.
http://deszczowooo.blogspot.com