piątek, 11 października 2013

Rozdział 5

Rozdział 5 

-Lottie proszę otwórz -obudziło mnie dobijanie się do moich drzwi 
-Nie ważne kim jesteś odejdź , albo zgiń pod tymi drzwiami -krzyknęłam zakrywając głowę kołdrą 
-Lottie nie wygłupiaj się tylko mnie wpuść -krzyknął ktoś 
-Jeśli jesteś Louisem to idź stąd chyba ,że życie ci nie miłe -krzyknęłam
-To ja Liam wpuść mnie -powiedział , a ja wstałam i podeszłam do drzwi .Otworzyłam je ,a następnie wróciłam na łóżko , usiadłam i przykryłam  się kołdrą 
-To co byś ode mnie chciał ?-zapytałam opierając się o ścianę 
- Chciałem pogadać -powiedział 
-O czym ?-zapytałam
-O waszej wczorajszej kłótni -powiedział
-Nie ma o czym rozmawiać -powiedziałam 
-Jednak jest -odpowiedział
-Jak masz jakieś pytania zadawaj , a ja ci na nie odpowiem pod warunkiem ,że od razu po pytaniach sobie pójdziesz -powiedziałam 
-No do dobra więc o co wam poszło ?-zapytał
-O Jezus o to,że niby Lou zabrania mi być z Leonem -powiedziałam
-Jak to z Leonem ?-zapytał
-Bo tak jakoś wyszło ,że jesteśmy razem , a Lou myśli,że jeśli jest starszy to ja będę robić wszystko czego on chce -powiedziałam 
-No w sumie to ty i on macie rację -powiedział
-Ciekawe w czym on miał rację ?-zapytalam
-Zrozum go ,że się o ciebie martwi -powiedział chłopak
-Wiesz rozumiem ,ale są pewne granice -powiedziałam 
-I właśnie w tym momencie ty masz rację -powiedział -Lou jest  starszy , ale często jest tak ,że najpierw mówi , a później myśli więc nie miej mu tego za złe -dodał Liam
-Jak mam mu nie mieć za złe tego co wczoraj powiedział.Jak mógł myć ,aż tak perfidny i powiedzieć mi ,że zabrania mi się spotykać z moim chłopakiem  -powiedziałam 
-Lottie przemyśl moje słowa i wyjaśnij sobie wszystko z Louisem -powiedział i wyszedł z mojego pokoju .Ja wstałam wzięłam czystą bieliznę i  ten zestaw , a następnie poszłam do łazienki :



Zrobiłam makijaż , a włosy związałam w luźnego koka . Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni , w której siedział Lou
-Lottie ja chciałbym cię przeprosić -powiedział
-A ja chciałabym się do ciebie nie odzywać -powiedziałam oschle
-Nie życzę sobie ,żebyś mówiła do mnie takim tonem -powiedział
-A wiesz co ci powiem przykro mi , ale to nie jest koncert życzeń -powiedziałam i wzięłam jabłko , a następnie udałam się do wyjścia z kuchni 
-Lottie poczekaj chciałem pogadać i przeprosić cię , a nie jeszcze bardziej się kłócił -powiedział i złapał mnie za nadgarstek  .Usiadłam przy stole i czekałam ,aż brat się wygada
-Więc nie to miałem na myśli , ja się po prostu o ciebie boję i nie chcę żeby cię ktoś zranił -powiedział
-Lou dobrze wiesz ,że ja mam swoje zdanie i nie bój się ja mu ufam -powiedziałam 
-Przepraszam -powiedział , a ja przytuliłam się do chłopaka i wstałam 
-Gdzie idziesz ?-zapytał
-Do Leona -powiedziałam , a on tylko westchnął . Wyszłam z mojego domu i skierowałam się pod dom mojego chłopaka , w sumie to tam się z nim umówiłam ,bo nie może wyjść ,ponieważ musi zająć się Leną 
-Hej Lottie -krzyknęła mała przytulając się do mnie
-Hej Lena -powiedziałam i odwzajemniłam uścisk małej 
-Jest Leon ?-zapytałam 
-Jestem-powiedział chłopak wchodząc do przedpokoju 
-Choć -powiedział i pociągnął mnie za rękę , a mała poszła za nami 
-To nie było do ciebie spadaj do siebie glucie -powiedział chłopak do małej ,a ta z naburmuszoną miną poszła do siebie 
-Czemu ją tak potraktowałeś ?-zapytałam 
-Chciałaś ,żeby ona siedziała z nami ?-zapytał 
-Może nie do końca , ale trzeba było powiedzieć jej to trochę ostrożniej -powiedziałam
-Dobra nie ma jej już-powiedział i chciał mnie pocałować 
-Nie nie dostaniesz buziaka zanim nie przyjdę -powiedziałam i wyszłam kierując się w stronę pokoju Leny weszłam tam i zobaczyłam dziewczynkę , która przytula się do poduszki z napisem 1D
-Nie smuć mała -powiedziałam 
-Ja nie -zaczęła
-Powiedz ,że się uśmiechniesz jak obiecam ci ,że zabiorę cię może jeszcze dzisiaj do chłopaków -powiedziałam , a mała zaczęła piszczeć i cieszyć się 
-Za jakieś nie całe 2 godziny pójdziemy dobra ?-zapytałam , a mała tylko się uśmiechnęła .Wyszłam z pokoju i weszłam do pokoju Leona
-Za 2 godziny idziemy do mnie-powiedziałam 
-Ale ja mam małą -powiedział
-Bo ona idzie z nami -powiedziałam i pocałowałam namiętnie chłopaka , a on to odwzajemnił .Rzuciliśmy się na łóżko dalej się całując .Po chwili usiadłam na chłopaku i cmoknęłam go w usta .
-Jesteś śliczna -powiedział
-Wcale nie -odpowiedziałam .Chłopak przytulił mnie ,a ja opadłam na jego tors i leżeliśmy tak przez pewien czas w ciszy .
***************************************************************************
Następna część jutro jak się podoba .Życzę  miłego czytania i proszę o komentarze XD   
 

2 komentarze:

  1. Mmmm podoba mi się.
    I słodkie zakończenie ;D
    uwielbiam ♥

    zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ajj :C Dziecko jakie powtórzenia ! Aż oczy mnie bolą :C plz zrób coś z tymi powtórzeniami bo czytać sie nie da :C wszędzie tylko powiedział, powiedział i powiedział.... co ty masz z polskiego ? :OOOOO

    OdpowiedzUsuń