niedziela, 2 lutego 2014
Epilog
Epilog
Chciałabym wam powiedzieć ,że to już koniec mojej przygody z wami na tym blogu ...ale nie martwcie się osoby , które lubią moją twórczość będą miały jeszcze nie jedną szanse do czytania moich opowiadań . Dzisiaj jeszcze postaram się wam dać link do mojego nowego opowiadania , w którym niebawem pojawią się bohaterowie i prolog ...Miłego czytania miśki :3
*********************** WIGILIA *******************************
-Nikola skarbie możesz szybciej ? -zapytałam pośpieszając moją córeczkę .
-Już idę mamusiu -krzyknęła schodząc po schodach w swojej nowej sukience :
Mimo ,iż Nikola od dwóch dni mieszka z nami wspólnie postanowiliśmy ,że do mnie ma mówić "Mamo " a do Nialla "Tato " ,ponieważ myślę że po prostu łatwiej jej się będzie przyzwyczaić do zaistniałej sytuacji .
-Ślicznie wyglądasz kochanie -wyszeptał Niall przy moim uchu .
-Nie przesadzaj -uśmiechnęłam się i pocałowałam go w usta . :
-Jedziemy ? -zapytała pełna entuzjazmu Nikola .-Jasne -odpowiedział Niall i zabrał nasze walizki do samochodu .Pomogłam małej założyć kurtkę i wzięłam ją za rękę prowadząc do samochodu , a następnie zapięłam ją w foteliku . Przez całą drogę do Londynu gadaliśmy , słuchaliśmy świątecznych piosenek i wygłupialiśmy się . Kiedy dojechaliśmy na miejsce , mała bardzo się cieszyła i niecierpliwiła , ponieważ bardzo chciała poznać bliźniaczki . Gdy weszliśmy do domu nie obyło się bez miłych komentarzy na temat tego ,że do siebie wróciliśmy ,ale były też pytania typu kim jest Nikola ? .
-Kochani chcielibyśmy wam o czymś powiedzieć -zabrał głos Niall .
-Więc tak , po pierwsze jestem w ciąży -powiedziałam na jednym tchu , na co wszyscy zaczeli bić brawa i gratulować
-A po drugie Nikola od dwóch dni należy do naszej rodziny , ponieważ jak możecie się domyślić to adoptowaliśmy ją - powiedział blondyn . Reakcja była taka jak ją przewidziałam ,czyli zaskoczenie wymalowane na twarzach każdego z zebranych .
-Wow to super , jesteście naprawdę wielcy -sprostowała Dan i przytuliła mnie .
-Dziękuję za motywację - odpowiedziałam i teraz ponownie wszyscy zaczęli się cieszyć . Resztę po południa minęło nam raczej w spokoju , aż w końcu nadszedł czas na wigilijną kolację , a następnie prezenty. Gdy już wszystkim porozdawałam kupione przeze mnie przedmioty podszedł do mnie Niall , uklęknął i wyciągnął z kieszeni marynarki czerwone pudełko w kształcie serca.
-Lottie czy wyjdziesz za mnie ? -zapytał na jednym tchu , a ja pokazałam mu żeby wstał i rzuciłam się w jego ramiona .
-Oczywiście ,że tak -wyszeptałam i dałam upust emocją .
-Teraz będziemy prawdziwą rodziną skarbie -powiedziałam przytulając Nikole .
************************ Jedenaście miesięcy później ***************************
Razem z Niallem jesteśmy od pół roku małżeństwem . Cztery miesiące temu urodziłam synka , którego nazwaliśmy Max :
Patrząc z perspektywy czasu cieszę się ,że Niall przyjechał wtedy do mnie .Miałam mu powiedzieć w święta ,ale znając siebie pewnie bym stchórzyła . Dobra koniec o mnie , może teraz o Nikoli mianowicie zaprzyjaźniła się z bliźniaczkami . Dan i Liam spodziewają się dziecka , Zayn który twierdził że dziewczyna nie jest mu potrzebna oświadczył się Alice .Harry razem z Sam również zaadoptowali dziecko , mianowicie chłopca który ma na imię James .No i jeszcze oczywiście Nicole jest w ciąży , lecz boi się powiedzieć o tym Louisowi ale sądzę ,że jakoś tragicznie to on nie zareaguje na to , ponieważ zawsze chciał mieć dzieci .Zapomniałabym o najważniejszym chrzestnymi Maxa zostali Dan i Greg brat Nialla . Mimo tego ,iż całe One Direction mają rodziny nikt z nich nawet nie pomyślał o odejściu z zespołu ,fanek im nie ubyła a wręcz przeciwnie coraz więcej osób wzdycha do chłopaków . Nie powiem ,że nie jestem zazdrosna ale cóż muszę to uszanować to są jego marzenia i nie zamierzam mu ich psuć .
*****************************************************************************
Jest Epilog jak się podoba kochani ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . :3
Rozdział 24
Rozdział 24
**************************Prawie 2 miesiące później ************************
Dzisiaj jest 22 grudnia . Dalej mieszkam z u taty , postanowiliśmy to wspólnie ,ponieważ jak to mama stwierdziła "potrzebuję ciszy" , a u niej w domu przy dziewczynkach jej nie zaznam . Tak jak wcześniej wspominałam mam nauczanie indywidualne ,tylko że generalnie jest przerwa świąteczna . Mniejsza z tym chodzę właśnie po sklepach w poszukiwaniu prezentów i luźnej ,ale za rem eleganckiej sukienki na wigilię . Owe święto wszyscy spędzamy razem w domu chłopaków , co mnie się chyba najmniej podoba . Spotkanie z nimi wiążę się z zobaczeniem Nialla , nie żeby coś spotykałam się z nim przez ten cały czas ,ale zazwyczaj nosiłam luźne bluzki lub sukienki i on po prostu nie zauważył tego ,że mój brzuch rośnie .Mimo ,iż to już ponad 2 miesiąc mój brzuch wygląda ponad naturalnie ,moim zdaniem jest o wiele większy niż powinien . Nie jest jakiś gigantyczny ,ale wydaje mi się ,że jak nasza ciotka była w 2 miesiącu ciąży to jej brzuch był ledwie widoczny , a mój wygląda jak mała brzoskwinka .Kupiłam już wszystkim prezenty ostatnim punktem moich zakupów jest kupno ubrania . Ostatni sklep i jest idealny zestaw , mianowicie kremowa sukienka luźna w brzuchu do połowy ud do tego beżowy sweterek ,czarne rajstopy ,beżowe balerinki i dodatki typu naszyjnik i kilka bransoletek . Zmęczona weszłam do domu z 6 torebkami zakupów , po kilka prezentów w jednej . Weszłam do mojego pokoju i torby położyłam na łóżku ,a następnie wzięłam te ubrania i poszłam wziąć orzeźwiający prysznic .:
Włosy związałam w koka i postanowiłam ,że zrobię świąteczne porządki zaczynając od mojej szafy . Połowę ubrań postanowiłam spakować do worka i zanieść do pojemników na ubrania dla biednych dzieci . Ogarnięcie reszty pokoju zajęło mi około 2 godzin . Gdy skończyłam zeszłam na dół , a następnie założyłam moją kochaną i cieplutką kurtkę i buty emu .Zaniosłam worek z ubraniami i postanowiłam się przejść jeszcze do pobliskiego domu dziecka , najpierw wstąpiłam do sklepu i kupiłam kilka lalek , misiów i samochodzików . Przechadzając się uliczkami mało ruchliwej wsi podziwiałam piękno i spokój . Po niecałych 20 minutach doszłam do budynku . Było w nim około 15 dzieci , w sumie to był dom dziecka na wsi więc nie ma co się dziwić ,ale gdy zobaczyłam te wszystkie dzieci zrobiło mi się ich strasznie żal . Większość z nich bawiła się i rozrabiała , ale jedna dziewczynka szczególnie przykuła moją uwagę ponieważ siedziała na parapecie i oglądała w spokoju przejeżdżające auta . -Dzień dobry -przywitałam się z jedną z opiekunek .
-Dzień dobry słońce co cię tu sprowadza ?-zapytała .
-Chciałam dać dzieciom trochę nowych zabawek i pobawić się z nimi jeśli to nie problem -odpowiedziałam zgodnie z prawdą .
-Nie to żaden problem , życzę miłej zabawy -uśmiechnęła się do mnie co ja odwzajemniłam ,a następnie odwiesiłam kurtkę na wieszak ,a buty zmieniłam na trampki . Porozdawałam każdemu z dzieci zabawki , kiedy została mi tylko jedna podeszłam do jedynego dziecka na tej sali , które nie dostało jeszcze ode mnie prezentu , mianowicie była to ta na około 5 letnia dziewczyna która przez cały czas siedziała w oknie :
-Hej jak się nazywasz ? -zapytałam siadając obok niej .
-Nikola -odpowiedziała nieśmiało .
-Piękne imię - uśmiechnęłam się do dziewczynki co ona odwzajemniła.
-A ty jak masz na imię ?-zapytała słodko .
-Lottie -odpowiedziałam i spojrzałam na zabawkę .
-Proszę to dla ciebie -uśmiechnęłam się podając jej misia .
-Dziękuję -odpowiedziała i wtuliła się w przedmiot .
-A czy mogłabym zapytać cię jak to się stało ,że tu jesteś- uśmiechnęłam się łagodnie starając się nie wystraszyć dziewczynki .
-Ja nie pamiętam , pani mi powiedziała że mamusie i tatusia pan Bóg zabrał do siebie -mówiąc to przez cały czas patrzyła w okno .
-Tęsknisz za nimi ? -zapytałam .
-Bardzo -odpowiedziała .
-Chciałabyś wyjść ze mną na spacer ?-spojrzałam na nią i dostrzegłam radość w jej oczach .
-Nie wiem czy pani się zgodzi -jej minka ponownie zrobiła się smutna .
-Ja to załatwię , idź ubrać kurtkę -uśmiechnęłam się szeroko i pomogłam małej zejść z parapetu ,a następnie skierowałam się do ich opiekunki .
-Czy ja mogłabym zabrać Nikole na spacer i małe zakupy ?-zapytałam z nadzieją .
-Przeważnie się na to nie zgadzamy ,ale wyglądasz na osobę godną zaufania -mówiąc to kobieta uśmiechnęła się życzliwie.
-Nie zawiedzie się pani , około 20 powinnam ją przyprowadzić - odpowiedziałam i poszłam po dziewczynkę , która czekała już ubrana . Ja szybko zmieniłam buty wrzucając je do torby ,a następnie założyłam kurtkę i wyszłyśmy .
-To może najpierw pójdziemy do mnie , ja wezmę trochę pieniędzy i pójdziemy na gorącą czekoladę i zakupy ? -zapytałam ,a mała tylko pokiwała głową . Zrobiłyśmy tak jak powiedziałam ,30 minut później byliśmy już w kawiarni ,zamówiłam dla nas po kubku gorącej czekolady i kawałku pysznego ciasta . Gdy już skonsumowałyśmy nasze zamówienia zapięłam małej kurtkę i skierowałyśmy się w stronę galerii handlowej do sklepu dziecięcego .
-Nikola , a ile ty masz lat ? -zapytałam wchodząc do sklepu.
-W styczniu skończę 5 - odpowiedziała uśmiechając się . -A ty ile masz ? -zadała pytanie po chwili.
-Miesiąc temu skończyłam 18 -uśmiechnęłam się do niej i poprosiłam żeby wybrała sobie jakieś ubranie ,a sama poszłam na dział z ubraniami dla niemowlaków .Po chwili podbiegła do mnie mała z wybraną sukienką .
-Skarbie idź przymierz , a ja ci powiem jak się prezentujesz -powiedziałam i wzięłam do koszyka bialutki kombinezon .
-Ślicznie wyglądasz -powiedziałam gdy zobaczyłam dziewczynkę . -Dobra skarbie bierzemy ją , przebierz się tylko i idziemy do kasy -uśmiechnęłam się do małej i zasunęłam jej zasłonkę .
-Lottie co to za dziecko i dlaczego kupujesz ubranka dla niemowlaka ?-zapytał jakiś głos za mną .
-Yyyy ...Niall to jest trudne do wytłumaczenia , możemy iść do mnie ?-zrobiłam zakłopotaną minę .
-Dobrze ,a powiedz mi co to za dziecko ?-pokazał na przebieralnie .
-Ok więc to jest Nikola i ... -zaczęłam ,i w tym momencie mała wyszła z przebieralni podając mi sukienkę ,którą włożyłam do koszyka .
-Skarbie wybierz sobie jeszcze jakąś zabawkę dobrze ?-poprosiłam , a mała poszła zgodnie z moją prośbą .
-Niall to jest dziewczynka z domu dziecka -opowiedziałam mu całą historię i powiedziałam co postanowiłam zrobić .
-Lottie to zależy tylko i wyłącznie od ciebie -powiedział uśmiechając się .
-Mogę tą? -zadała pytanie mała podchodząc do nas z lalką .
-Jasne ,a teraz idziemy do mnie na herbatę -uśmiechnęłam się do małej i wzięłam ją za rękę .Gdy zapłaciłam za przedmioty w trójkę wyszliśmy ze sklepu i skierowaliśmy się w stronę wspomnianego miejsca . Gdy już weszliśmy do domu poprosiłam małą aby pobawiła się w moim pokoju ,bo muszę porozmawiać z wujkiem . Dziewczyna zrobiła to o co ją poprosiłam .
-Więc wytłumaczysz mi po co były ci te ubranka ?-zrobił dziwną minę .
-Poczekaj chwilę - wstałam od stołu i z torebki wyjęłam test podając go blondynowi .
-Czy to znaczy ,że ...-zaczął .
-Tak Niall jest w ciąży i ty jesteś ojcem tego dziecka -wyjaśniłam mu opierając się o blat .
-Który miesiąc ?-zapytał
-2 -odpowiedziałam i wytarłam łzy spływające po moim policzku .
-Kochanie czemu nie powiedziałaś mi wcześniej ?-przytulił mnie , a ja wtuliłam się w jego tors i zaczęłam bardziej płakać .
-Bałam się twojej reakcji -odpowiedziałam zgodnie z prawdą .
-Cieszę się ,że mi o tym powiedziałaś i chcę ci powiedzieć ,że w pełni zgadzam się z twoją decyzją i pomogę ci wychować nasze dziecko i Nikole -powiedział i pocałował mnie , tak dobrze myślicie podjęłam decyzję o zaadoptowaniu Nikoli , wiem że to może głupie ale przywiązałam się do niej .
-Czy.. czy...czy to znaczy ,że zabierzecie mnie stamtąd ?- w drzwiach pojawiła się zapłakana dziewczyna .
-Tak skarbie i będziesz miała siostrzyczkę lub braciszka -uśmiechnęłam się do niej .
-Kocham was -krzyknęła i podbiegła do nas ,a następnie wtuliła się w moją szyję .
-My ciebie też -odpowiedział Niall .Kiedy zjedliśmy obiad zrobiony rzez blondyna , postanowiliśmy wybrać się do domu dziecka i pozałatwiać wszystkie formalności związane z adopcją . Kiedy wszystko było już załatwione Nikola zabrała swoje rzeczy i wspólnie wróciliśmy do domu mojego ojca. Gdy tata zobaczył dziewczynkę i usłyszał cała historię był lekko zaskoczony ,a jednak cieszył się i zaczął bawić się z małą .Postanowiliśmy ,że reszta dowie się dopiero w wigilię .
*************************************************************************
Jest kolejny rozdział ... jak się podoba ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . :3
sobota, 1 lutego 2014
Rozdział 23
Rozdział 23
Wstałam z podłogi i pobiegłem do pokoju po telefon, który włączyłam pierwszy raz od dwóch dni. Ponad 350 nieodebranych połączeń od Nialla osz w mordę,dobra mniejsza z tym .Wybrałam numer Dań i zadzwoniłam.
-Dan przyjedziesz do mnie?
-Lottie co się stało, dlaczego płaczesz?
-Błagam przyjedź, wszystko ci opowiem .
-Jasne daj adres i za 2 godziny tam będę . -Dałam jej adres i rzuciłam telefon na łóżko, a sama ległam obok niego.Wyszłam z pokoju biorąc ten zestaw ;
Weszłam do łazienki i nalałam całą wannę wody ,a następnie podolewałam różnych olejków . Weszłam do wanny i przeleżałam w niej dość długo .Wyszłam z niej gdy woda po woli robiła się zimna . Dokładnie wytarłam całe ciało i posmarowałam je kokosowym balsamem , a następnie ubrałam przygotowane ubrania i moje ulubione ciapcie *-* . Wysuszyłam włosy i związałam w luźnego koka , a makijaż sobie odpuściłam . Poszłam do mojego pokoju i zabrałam z mojej łazienki test i schowałam go do szafki nocnej , tak dobrze myślicie w pokoju też miałam łazienkę tylko ,że w niej miałam prysznic , a na korytarzu była łazienka z wanną . Położyłam się na łóżku i przetarłam twarz rękami . Usłyszałam dzwonek do drzwi i zbiegłam na dół , stała w nich Dan . Rzuciłam się jej na szyję płacząc .
-Mała co się stało ? -zapytała .
-Chodź na górę -powiedziałam .
-Sama jesteś ?-rozglądała się zaciekawiona domem.
-Tak tata jest w pracy - odpowiedziałam zgodnie z prawdą .
-Co się stało ,że byłaś taka załamana ?-usiadła na kanapie rozglądając się po pokoju , a ja podeszłam do szafki i wyjęłam test .
-Czy to oznacza ,że ... -zacięła się w połowie zdania .
-Tak Dan jestem w ciąży -odpowiedziałam załamana i ległam na łóżko .
-Ale jak to ? -zapytała jakby w transie .
-Mam ci wytłumaczyć jak się robi dzieci - spojrzałam na nią z głupią miną .
-Nie , ja po prostu nie mogę w to uwierzyć -uśmiechnęła się lekko .
-Ja też nie Dan -zaczęłam płakać.
-Czemu płaczesz, nie chcesz tego dziecka ? -była bardzo zaskoczona mówiąc te słowa .
-Dan nie o to chodzi , zawsze marzyłam o dzieciach ale wyobrażałam sobie to tak ,że będę miała męża i dopiero dzieci ... Nie spodziewałam się tego ,że on zrobi coś takiego -opowiedziałam jej i rozpłakałam się jeszcze bardziej
-Rozumiem cię skarbie ,ale masz zamiar mu powiedzieć ? -zapytała
-Jak na razie to nie -odpowiedziałam zgodnie z prawdą i przytuliłam się do brunetki
-Wiesz ,że on ma prawo wiedzieć ?-ponownie zadała pytanie .
-Wiem ,ale to jeszcze za wcześnie , powiem mu ale później -uśmiechnęłam się słabo i ponownie się rozpłakałam .
-Możesz zostać ze mną na kilka dni ?-zapytałam z nadzieją .
-Jasne , mam akurat wolne -odpowiedziała .
-Dziękuję i przepraszam -sprostowałam .
-Dlaczego mnie przepraszasz ? - była zaskoczona .
-Ponieważ przeze mnie nie spotkasz się z Liamem -głupio mi było z tego powodu ,ale nie chciałam siedzieć sama .
-Nie zaprzątaj sobie tym głowy ,Liam jest dorosły i da sobie radę przez te kilka dni beze mnie -uśmiechnęła się do mnie łagodnie .
-Kochana jesteś -wyszeptałam i rozpłakałam się jak małe dziecko
*********************************TYDZIEŃ PÓŹNIEJ **************************
Poinformowałam kilka osób o mojej ciąży , ich reakcje były różne . Mama rozpłakała się i nie mogła uwierzyć ,ale powiedziała że pomoże mi jeśli tylko będę tego potrzebowała . Tata się bardzo cieszył , dziewczynki były bardzo szczęśliwe ,że w naszej rodzinie pojawi się nowa osoba . Lou nie za bardzo dowierzała i był wkurzony na Nialla ,że mnie wykorzystał ale ja go zapewniłam że ja tego chciałam . Dziewczyny razem z Leonem myślały ,że żartuję .A co do reszty to jeszcze nie wiedzą .Mam tylko nadzieję ,że nikt z nich się nie wygada blondynowi . Papierosy dałam Dan żeby je ode mnie zabrała , dziewczyna była zaskoczona że ja w ogóle posiadam taki przedmiot ,ale zgodnie z moją prośbą oddała je Malikowi . A co do tamtego dnia to Danielle została u mnie do środy .Bardzo bawiło mnie zachowanie Liama ,który dzwonił bardzo często zapytać się czy dziewczyna jest cała i nic jej się nie stało . Przynajmniej był bardzo słodki i opiekuńczy . Niall przez ten tydzień codziennie dzwonił i pisał . Denerwowało mnie to bardzo ,lecz pewnego dnia tak wkurzyło ,że już postanowiłam odebrać .Mówił ,że cieszy się że nic mi nie jest , mówił że mnie kocha , prosił żebym wróciła .Wczoraj nawet postanowiłam się z nim spotkać , przyjechał do mnie i poszliśmy na gorącą czekoladę . Tłumaczył się ,że był piany , że nie wiedział co robił . W pewnym sensie mu wierzyłam ,ale było jeszcze za wcześnie żeby mu wybaczyć . Spotkanie przebiegło nam w miłej atmosferze , możecie nazwać mnie tchórzem ,ale nie powiedziałam mu o ciąży po prostu bałam się tego jak zareaguje . Dobra wstałam dzisiaj o 9 , ubrałam się w ten zestawi i zarobiłam bardzo lekki makijaż :
Wyszłam z domu zamykając go i poszłam na małe zakupy . Po zrobionych zakupach wróciłam do domu i przygotowałam obiad . Gdy posiłek był gotowy zadzwonił mój telefon ,dzwoniła Alice .
-Tak ?
-Wygadałam się ?
-Komu ?!?!
-Zaynowi
-Dobra to nic się nie stało , chłopaki mogą wiedzieć ale pod warunkiem ,że się nie wygadają
-To możemy im powiedzieć
-Tak ,ale jak Niall się dowie to skrócę was wszystkich o głowę
-Dobra skarbie pa pa
-Pa kochana
Uff odetchnęłam , gdy blondynka powiedziała że się wygadała to myślałam ,że Niall się dowiedział . Sama mu powiem ,ale jeszcze nie teraz . Gdy tata wrócił z pracy ,zjedliśmy razem obiad i ja poszłam do swojego pokoju . Obejrzałam sobie bardzo fajny film , który nazywał się "Opętany " , później posłuchałam trochę muzyki i nawet nie wiem kiedy usnęłam .
****************************************************************************
Jak się podoba ?Muszę was zasmucić to już przed ostatni rozdział jeszcze tylko jeden i epilog .Trudno mi się będzie z wami pożegnać ,ale to nie koniec mojej pracy .Mam pomysł już na nowego bloga . Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . :3 <3
piątek, 31 stycznia 2014
Rozdział 22
Rozdział 22
Wstałam o 6 cała zalana łzami , śnił mi się straszny koszmar .Mianowicie śniło mi się ,że Demi całuje mojego Nialla , to znaczy już nie mojego ,ale ja nadal go kocham kurwa jak bym się nie obudziła to chyba byłaby orgia na parkiecie . Wstałam ,wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w ten zestaw :
Włosy rozpuściłam ,zrobiłam lekki makijaż i spojrzałam na zegarek , który wskazywał godzinę 8 . Zeszłam na dół do taty i przytuliłam się do niego .-Idę się przejść- poinformowałam mojego ojca i wyszłam z domu . Przechadzałam się uliczkami małej wsi pod Londynem , aż przez przypadek zobaczyłam bardzo ładny widok .Mianowicie piękny las z złoto-brązowo-żółtymi liściami . Poszłam wzdłuż długiej ścieżki , która doprowadziła mnie do pięknego jeziorka . Widok zapierał dech w piersiach . Usiadłam pod jednym z drzew i zaczęłam rozmyślać , dlaczego jestem tak żałosna że uciekłam od problemu .
-Co taka ładna dziewczyna robi tutaj sama ?-doszedł do mnie głos jakiegoś chłopaka , odwróciłam się i ujrzałam ?!?! .
-Leon co ty tu robisz ?-wstałam i rzuciłam mu się na szyję .
-Dowiedziałem się od Louisa gdzie jesteś , a twój tata powiedział mi że gdzieś wyszłaś -uśmiechnął się do mnie i usiadł koło mnie.Wtuliłam się w tors chłopaka i zaczęłam głośno płakać .
-Ciii Lottie, uspokój się ,będzie dobrze -starał się mnie uspokoić .
-Nie nic nie będzie dobrze , całe życie mi się zjebało -wychlipałam wtulając się w niego bardziej .
-Proszę nie płacz jestem pewny ,że wszystko się ułoży -powiedział i przytulił mnie mocnej .
-Dobra Leon idziemy do mnie ? -zapytałam .
-Chodź-odpowiedział i skierowaliśmy się w kierunku wspomnianego miejsca .Weszliśmy do domu i szybko weszliśmy do mojego pokoju .
-Ładnie tu masz -stwierdził rozglądając się .
-Dzięki -odpowiedziałam rzucając się na łóżko .
-Lottie nie możesz tak żyć -sprostował.
-Owszem mogę nikt mi nie zabroni -burknęłam obojętnie wycierając łzy z policzka .
-Ja już będę musiał jechać , bo jutro do szkoły -zrobiłam smutną minę .
- Pa -uścisnęłam przyjaciela i odprowadziłam do drzwi .
-Do następnej soboty -uśmiechnął się i pobiegł do taksówki . Wróciłam do mojego pokoju i gapiąc się w sufit doszłam do wniosku ,że za 2 miesiące są urodziny Lou . Wzięłam laptopa na kolana i weszłam na tt i fb . Osz kurwa ile postów na fb , jedne mnie śmieszyły inne przyprawiały mnie do łez .na przykład post Nialla "Kocham cię skarbie , nie wytrzymam dłużej bez ciebie proszę wróć " .Po przeczytaniu tego wpadłam w niepohamowany płacz .Wyszłam na balkon ,który był w moim pokoju i odpaliłam jednego z papierosów ,które wzięłam od Zayna .:
Mocno się zaciągnęłam i poczułam niepohamowaną ochotę na truskawki z bitą śmietaną . Wypaliłam papierosa do końca ,wzięłam jakieś pieniądze , wyszłam z domu i poszłam do sklepu , a następnie kupiłam bitą śmietanę w sprayu i opakowanie truskawek .Gdy wróciłam do domu przygotowałam sobie wcześniej wspomniany deser i szybkim krokiem skierowałam się do mojego pokoju . Kiedy kończyłam zajadać się pysznościami zachciało mi się wymiotować .Pobiegłam do łazienki i zwymiotowałam . Przemyłam twarz zimną wodą i zsunęłam się po ścianie łazienki płacząc .Ogarnęłam szybko twarz i wybiegłam z domu w stronę jakiejś apteki . Po 15 minutach z powrotem byłam w domu . Zrobiłam wszystko krok po kroku ,a następnie odczekałam 5 minut .To co zobaczyłam na małym podłużnym przedmiocie zniszczyło całe moje życie ....
*******************************************************************************Jak się podoba? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
Wow
WOW !!! *.*
Jest już teledysk do Midnight Memories : https://www.youtube.com/watch?v=bkx9kCdaaMg ...Cudowny jest *.* Zgon na miejscu *.*
czwartek, 30 stycznia 2014
Rozdział 21
Rozdział 21
Obudziłam się o 8 po dwu godzinnym snu. Przez całą noc rozmyślałam o tym dlaczego to zrobił , czemu jej nie odepchnął , dlaczego odwzajemnił jej pocałunek przecież rano mówił że mnie kocha , jaki ten świat jest do dupy . Podniosłam swoje zwłoki z łóżka i przeczołgałam się do kuchni , w której już siedziała Dan .
-Jak spałaś ? -uśmiechnęła się do mnie ciepło .
-Prawie w ogóle -zrobiłam grymas i usiadłam przy wysepce .
-Przykro mi -mówiąc to podała mi talerz z kanapkami i herbatę
-A mogłabym poprosić kawę ?-spojrzałam na nią błaganie
-Jasne -odpowiedziała i po kilku minutach podała mi proszony przeze mnie płyn .
-Dziękuję ,ale nie jestem głodna - powiedziałam i odsunęłam talerz z kanapkami w jej stronę .
-Ale Lottie musisz jeść -spojrzała na mnie błaganie
-Zjem coś jak zgłodnieję , teraz nie mam apetytu -upiłam łyk czarnej cieczy i spojrzałam na brunetkę .
-Jak dalej sobie to wyobrażasz ?-zapytała nagle .
-Nie wiem , pewnie wrócę do domu i pomieszkam tak do końca semestru , a później przeprowadzę się do mamy , albo ojca -powiedziałam .
-To wasi rodzice nie są razem ?-zapytała.
-Nie od kilku lat są po rozwodzie -odpowiedziałam upijając kolejny łyk gorącej cieczy
-Lottie ,ale ja pytałam jak ty to sobie dalej wyobrażasz z Niallem ?-spojrzała na mnie z grymasem przeczesując ręką swoje bujne loki , których jej szczerzę zazdroszczę .
-Niall to przeszłość , zranił mnie nie wiem czy jestem mu w stanie to wybaczyć -mówiąc to cały czas patrzyłam się w kubek z kawą . Tak bardzo chciałam spojrzeć na Dan , ale nie dałam rady ,ponieważ szczerze to dalej kocham Nialla i nie wiem jak to będzie bez niego ,a nie mogłam na nią spojrzeć ,ponieważ chciało mi się płakać .
-Dan dasz mi jakieś czyste ubrania ,bo chciałabym się ubrać -zapytałam i upiłam ostatni łyk kawy
-Jasne -uśmiechnęła się do mnie i zabrała kubek po kawie , a następnie skierowała się do swojej garderoby i przyniosła mi taki zestaw :
I do tego czarne rurki i beżowe vansy . Ubrałam się ,zrobiłam lekki makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni ,w której siedziała już ubrana Dan .
-Odwieziesz mnie do domu ? -zapytałam .
-Jasne -odpowiedziała , założyła płaszcz i wyszłyśmy .
-Ubrania oddam ci jak upiorę -mówiąc to cały czas patrzałam się w szybę .
-Weź je sobie i tak w nic nie chodzę -uśmiechnęła się do mnie.
-Dziękuję kochana jesteś -starałam się uśmiechnąć ,ale wyszedł jakiś dziwny grymas .
-Już jesteśmy -wysiadłam z samochodu i weszłam do domu . Wpadając na kogoś , tym ktosiem okazał się Niall .
-Lottie musimy porozmawiać -wyszeptał .
-Nie mam zamiaru na ciebie patrzeć , a co dopiero z tobą rozmawiać -wyminęłam go i weszłam na górę , a następnie zamknęłam drzwi od mojego pokoju i położyłam się na łóżku .
-Lottie błagam daj mi to wszystko wytłumaczyć -walił w moje drzwi .
-Daj jej spokój nie za mało ci wczoraj mordę obiłem ?-zapytał na maksa wkurzony Lou .
-Odejdź nie mam zamiaru się z tobą bić -odpowiedział spokojnie blondyn .Wstałam szybko z łóżka i wyjęłam spod łózka moje walizki , a następnie wpakowałam większość ubrań i inne drobiazgi do nich i zawołałam Lou .
-Pomożesz mi to znieść na dół ? -zapytałam patrząc na jedną dużą walizkę
-A gdzie się wybierasz ? -spojrzał na mnie dziwnie
-Myślę ,że na kilka dni pojadę do taty , a później wracam do mamy -odpowiedziałam
-Wrócisz tu jeszcze ?-zapytał
-Może ,ale nie jestem pewna -uśmiechnęłam się do niego słabo i wtuliłam w jego tors
-Nie martw się mała wszystko będzie dobrze -pocieszał mnie głaszcząc po głowie
-Mam nadzieję -wyszeptałam płacząc
-Zawieziesz mnie do taty ? -zapytałam wycierając łzy z policzków
-Jasne , a co ze szkołą ?-zrobił głupią minę
-Załatwię sobie nauczanie indywidualne to i tak już ostatni rok -wzięłam torebkę podręczną i zeszłam na dół
-Gdzie się wybierasz ? -pojawił się nagle Liam z resztą
-Wyjeżdżam -odpowiedziałam zerkając na wszystkich
-Możemy porozmawiać , daj mi tylko 2 minuty -błagał Niall
-Dobra , tylko streszczaj się -powiedziałam odchodząc z nim na bok
-Lottie kocham cię i nie chcę żebyś przeze mnie wyjeżdżała -mówiąc to łzy spływały po jego policzkach
-Niall ja nie przestałam cię kochać ,ale też znienawidziłam cię za to że odwzajemniłeś jej pocałunek ,ale ja nie dam rady mieszkać w tym domu razem z tobą -spojrzałam mu prosto w oczy i pocałowałam po raz ostatni -Żegnaj Niall -szepnęłam i dałam upust emocją .
-Do zobaczenia kochani -pożegnałam się z wszystkimi i wyszłam z domu ,a następnie wsiadłam do auta i ostatni raz spojrzałam na dom .Po 2 godzinach byliśmy już pod domem ojca :
Wybiegłam z auta i podbiegłam do taty , który już na nas czekał na werandzie . Rzuciłam mu się na szyję mocno go ściskając .
-Cześć księżniczko -uśmiechnął się do mnie .
-Cześć Tato -uśmiechnęłam się do niego i stanęłam obok .
-Lou ty też zostajesz ?-zapytał.
-Nie nie mogę , praca sam wiesz jak to jest -uśmiechnął się ponuro .
-I dziewczyna -dodałam za Lou.
-Masz dziewczynę i ja nic o tym nie wiem ?-tata zrobił groźną minę lecz po chwili zaczął się śmiać .
-No bo jestem z nią od niedawna -uśmiechnęłam się na wspomnienie jego zachowania w klubie ,ale tym samym przypomniało mi się co zrobił Niall i w moich oczach momentalnie pojawiły się łzy .
-Nie myśl o tym -szepnął mi do ucha i pożegnał się z tatą ,a następnie odjechał
-To twój pokój -tata wskazał mi bardzo ładnie urządzone pomieszczenie :
-Piękny jest dziękuję -przytuliłam się do taty ,a następnie rozpakowałam ubrania . Po około godzinie włączyłam laptopa i weszłam na tt , liczba tweetów mnie przeraziła . Mianowicie Niall napisał ,że kocha mnie i nie wyobraża sobie życia beze mnie .Jeden tweet był słodki "Proszę nie hejtujcie jej ona nie jest niczemu winna , to ja zachowałem się jak totalny dupek i strasznie tego żałuję lecz czasu nie da się odwrócić " .Poprzeglądałam jeszcze kilka forum społecznościowych i spostrzegłam post na facebooku jakieś fanki 1D "Nie rozumiem jej, miała chłopaka o którym marzy większość dziewczyn na ziemi i go zostawiła " , a komentarze też były fajne "Ja tam ją lubię , może miała jakiś powód dlatego ,że go zostawiła ... ja słyszałam ,że całował się z inną na jej oczach " ,ale były też hejty "Jest tak paskudna i pusta ,że ja jak bym była chłopakiem to bym ją kijem nawet nie dotknęła " .Szczerze to nigdy nie przejmowałam się opinią innych na mój temat i teraz też nie mam zamiaru . Wstałam z krzesełka i zeszłam na dół w celu zjedzenia czegoś .
-Kolacja na stole -uśmiechnął się do mnie tata
-To dobrze bo od rano nic nie jadłam -usiadłam przy stolę
-Dlaczego ?-zapytał
-Problemy miłosne -odpowiedziałam
-Mi możesz wszystko opowiedzieć skarbie -uśmiechnął się zachęcająco
-Zerwałam z chłopakiem ,którego kochałam i myślałam że on jest tym jedynym -zrobiłam grymas ,a w moich oczach pojawiły się łzy
-Dlaczego ?-zapytał jak zwykle ciekawy życia
-Nie chcę teraz o tym rozmawiać , jest za wcześnie -zacisnęłam mocniej powieki -dziękuję za kolację ,ale ja już się położę -dodałam i poszłam na górę . Wykąpałam się , założyłam piżamę i poszłam spać ...
******************************************************************************
Jak się podoba ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
Rozdział 20
Rozdział 20
Minęły już ponad dwa tygodnie .Od dwóch dni nie mam gipsu ,ale i tak nie chodzę do szkoły , ponieważ pani "Nie mogłabyś być taka jak Lou " stwierdziła ,że nie chce mnie na lekcjach i mam nauczanie indywidualne . Co do tego pocałunku to Zayn następnego ranka w celu wyjaśnienia sytuacji przyszedł do mnie do pokoju i "tłumaczyli to sobie " co mnie obudziło .Najśmieszniejsze było to ,że nie obudziły mnie ich głosy ,a mlaskanie.Gdy otworzyłam oczęta zobaczyłam całującą się parę . Chociaż mogłam się tego spodziewać . Sam od tygodnia spotyka się na randki z Harrym ,choć oficjalnie nie są jeszcze razem . A Lou nic nie wie o tym ,że Nicole się w nim podkochuję , a nie mówiłam że mój brat to totalny idiota .Normalnie kiedyś go zabije ,jak można być tak ślepym , dziewczyna ślini się na jego widok , a on tego nie zauważa . Dobra koniec retrospekcji ... podniosłam się z łóżka , starając się nie obudzić Nialla .Wzięłam ten zestaw i poszłam do łazienki :
-Ślicznie wyglądasz -wyszeptał mi do ucha blondyn -Mmm dziękuję skarbie -odwróciłam się do niego twarzą i wpiłam w jego usta
-Kocham cię -wtuliłam się w niego
-Ja ciebie też -odpowiedział przyciągając mnie bardziej
-Jak się spało w nocy ?-zapytał
-Po tak upojnej nocy nie mogło spać się lepiej -odpowiedziałam -Mam tylko nadzieję ,że nikt nas nie usłyszał
-Ja też -zaśmiał się w zagłębienie mojej szyj
-Dobra skarbie choć na śniadanie -uśmiechnęłam się do niego i pociągnęłam za rękę
-Lottie czekaj może ,nie każdy chciałby mnie oglądać w rozczochranych włosach i samych bokserkach -zatrzymał się i zrobił głupkowatą minę
-Dobra skarbie idź -cmoknęłam go w usta i zeszłam na dół .Podczas jego nieobecności zrobiłam naleśniki z bitą śmietaną i czekoladą
-Jesteś najlepsza -powiedział przytulając mnie od tyłu
-Dziękuję -pocałowałam go w usta i podałam śniadanie
-Smacznego -uśmiechnęłam się do niego i zaczęłam konsumować śniadanie , po zaledwie 5 minutach zniknęło ono z mojego talerza .
-Głośniej się nie dało ? -zapytał Zayn wchodząc do kuchni
-O co ci chodzi ? - spojrzałam na niego jak na głupka
-O noc , głośniej się nie dało każdy was chyba słyszał -zaśmiał się głośno i w tym samym momencie do kuchni wszedł Lou
-Z czego się śmiejesz ? -Lou stanął na środku kuchni i podrapał się po głowie
-Z niczego -odpowiedziałam szybko i wstałam od stołu -Idę na spacer też idziesz ? -zapytałam Nialla
-Jasne -odpowiedział i wstał od stołu . Wyszliśmy z domu za rękę i poszliśmy w stronę parku .
-O czym tak myślisz ?-zatrzymał mnie łapiąc za obie ręce
-Dalej nie wierzę ,że spotkałam kogoś tak cudownego jak ty -odpowiedziałam i wpiłam się w jego usta
-Poczekaj chwilę -uśmiechnął się do mnie i poszedł w stronę chłopaka , który grał na gitarze .Wrzucił mu jakieś pieniądze i przyszedł po chwili do mnie z gitarą
-Niall co ty robisz ?- spojrzałam na niego zdezorientowana
-Ciii -szepnął i zaczął śpiewać "Little Things " .Gdy kończył już śpiewać koło nas zebrała się spora grupka ludzi .
-Czemu płaczesz ?-złapał mnie za policzki patrząc mi głęboko w oczy
-To było słodkie -odpowiedziałam i namiętnie wpiłam się w jego usta, a tłum zaczął głośno gwizdać i klaskać . Niall oddał gitarę chłopakowi i poszliśmy do domu . Weszłam do mojego pokoju i położyłam się na łóżku patrząc w sufit i myśląc jaka to ja jestem szczęśliwa ,że go mam .
-Lottie idziemy dzisiaj na imprezę idziesz z nami ? -zapytała Dan
-Jasne kochana -wstałam z łóżka i podeszłam do szafy , razem z Dan wybrałyśmy dla siebie takie sukienki , tak dobrze myślicie pożyczyłam Dan strój na dzisiejszy wieczór ,ponieważ będzie szybciej . Ja ubrałam ten zestaw :
Lekki makijaż , włosy pokręcone na końcówkach i jesteśmy już gotowe .
-Ślicznie wyglądasz kochanie -mój słodziak wyszeptał mi do ucha i przyciągnął mnie do siebie składając na moich wargach czuły pocałunek .
-Dziękuję ty też niczego sobie -odpowiedziałam . Po godzinie nieźle się bawiliśmy , Wszystkie piosenki do tej pory przetańczyłam z Niallem ,który był już lekko wstawiony .
- Hej Niall -usłyszałam damski głos zza moich pleców .Odwróciłam się i dostrzegłam za sobą Demi .
-Hej -odpowiedział uśmiechając się jak szczerbaty do sera .
-To może ja nie będę wam przeszkadzać -powiedziałam .
-Nie poczekaj skarbie -Niall złapał mnie za rękę .
-Lottie to jest Demi , Demi to jest moja dziewczyna Lottie - przedstawił nam się i objął mnie w tali.
-Miło mi -odpowiedziałam robiąc grymas i podając rękę farbowanej blondynce
-Skarbie idę do stolika -wyszeptałam mu na ucho i wpiłam się w jego usta , a następnie poszłam do stolika przy którym siedział Lou , Liam i Dan .
-Gdzie masz swojego księcia ?-zapytał Lou
-Tam -wskazałam palcem na blondyna i Demi , po chwili zaczęłam z nudów rozglądać się po lokalu i przed oczami pojawiła mi się bardzo słodka para mianowicie Zayn i Alice całujących się na środku parkietu , kilka metrów dalej tańczyli Harry i Sam wtuleni w siebie ,a przy barze siedziała Nicole flirtująca z jakimś przystojnym brunetem . Spojrzałam na Lou i niemal byłam pewna ,że ze złością i zazdrością spogląda w stronę Niki .
-Co się tak gapisz kretynie ,podejdź do niej i poproś do tańca dziewczyna wiecznie czekać nie będzie -powiedziałam zażenowana patrząc na tego idiotę
-Czyli Niki coś do mnie ...-zaczął
-Nie kurwa , ślini się na twój widok , często uśmiecha jak idiotka , ma maślane oczy jak na ciebie patrzy ale nic do ciebie nie czuję -odpowiedziałam kiwając głową z nie do wierzeniem .Lou siedział chwilę na dupie zdezorientowany ,lecz po chwili gwałtownie wstał i podszedł do Niki ,a następnie namiętnie ją pocałował .Ha ha no wreszcie co za idiota pomyślałam i upiłam łyka soku pomarańczowego .Nie myślcie sobie ,że jestem jakimś lamusem ale nie przepadam za alkoholem .
-Patrz -powiedziała Alice siadając koło nas . Rozejrzałam się po sali i natrafiłam wzrokiem na Nialla tańczącego z Demi do wolnej piosenki .To było nic , ta suka pocałowała go a on jej nie odepchnął nic ,po prostu stał jak słup soli .Nie mogłam na to patrzeć łzy leciały z mojej twarzy jak z wodospadu . Wstałam od stołu i usłyszałam głośny huk i pisk jakiejś dziewczyny . Okazało się ,że to Lou uderzył Nialla w twarz . Podbiegłam do nich i odciągnęłam go od całego zakrwawionego blondyna .
-Lou daj spokój -rozpłakałam się na dobre ,
-Widziałaś co on zrobił ?-zapytał przytulając mnie
-Tak ,ale najwidoczniej nie był mnie wart i szkoda na takiego dupka podnosić ręki -powiedziałam i wybiegłam z lokalu , Dan pobiegła za mną .
-Odwieziesz mnie do domu ?-zapytałam szlochając
-Jasne wsiadaj -uśmiechnęła się do mnie blado i otworzyła mi drzwi ,a następnie wsiadła do auta od strony kierowcy i odjechaliśmy .
-Dan ,bo...bo ...bo ja mam taką prośbę -wychlipałam
-Tak skarbie -spojrzała na mnie z troską w oczach
-Możemy jechać do ciebie , nie chce spać w moim łóżku za dużo wspomnień -rozpłakałam się jeszcze bardziej
-Nie ma sprawy -odpowiedziała i po niecałych 10 minutach byłyśmy już u niej w domu
-Więc masz tu czysty ręcznik , nową bieliznę i czysta piżamę , a tam jest łazienka -zaprowadziła mnie do owego pomieszczenia i znikła za drzwiami swojej sypialni .Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się . Wyszłam z łazienki i Dan zaprowadziła mnie do pokoju gościnnego . Wzięłam mojego iphona do ręki i napisałam Lou smsa żeby się o mnie nie martwił , bo jestem u Dan . Jak się okazało mam 30 nieodebranych połączeń od Nialla .Wyłączyłam telefon i włożyłam go pod poduszkę ,a następnie starałam się zasnąć chodź nie mogłam ....
***************************************************************************
Jest kolejny rozdział przepraszam was , że tak późno go dodałam ... i od razu was uprzedzam ,że będzie około 30 rozdziałów , albo nawet mniej ..Jak się podoba proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
sobota, 11 stycznia 2014
Liebster Award :3
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania
za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej
liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po
odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,
która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o
tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię
nominował.”
Po pierwsze bardzo dziękuję Kaśka Włodarczyk za nominowanie mojego bloga .
Blogi , które nominuję :
Po pierwsze bardzo dziękuję Kaśka Włodarczyk za nominowanie mojego bloga .
Blogi , które nominuję :
- dzulies.blogspot.com/
- http://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/
- http://harry-marcel-styles.blogspot.com/
- http://cassie-and-one-direction.blogspot.com/
- imaginy-one-direction-polska.blogspot.com
1. Masz ulubioną tematykę bloga ?
-Musi być romantycznie ... i nienawidzę czytać bromanców
-Musi być romantycznie ... i nienawidzę czytać bromanców
2. Czytasz książki ?
-TAK ,ale rzadko
-TAK ,ale rzadko
3. Jakie blogi czytasz ?
-Zabawne i romantyczne
-Zabawne i romantyczne
4. Czym się interesujesz ?
-Rysowaniem :3
-Rysowaniem :3
5. Co Cię skłoniło do pisania bloga ?
-Zaczęło się od tego ,że sama czytałam wiele blogów no i pomyślałam " czemu by nie spróbować "
-Zaczęło się od tego ,że sama czytałam wiele blogów no i pomyślałam " czemu by nie spróbować "
6. Co sądzisz o blogach modowych ?
-Sądzę ,że są interesujące :3
-Sądzę ,że są interesujące :3
7. Żałujesz, że wybrałaś bloga z opowiadaniem ?
-NIE
-NIE
8. Piszesz sama czy z kimś ?
-Sama
-Sama
9. Prowadziłaś już kiedyś bloga ?
-Owszem jednego już zakończyłam i prowadzę jeszcze trzy inne
-Owszem jednego już zakończyłam i prowadzę jeszcze trzy inne
10. O czym będzie następny post na twoim blogu ?
-Zawstydzenie Alice i niespodzianka Nialla (dla Lottie )
-Zawstydzenie Alice i niespodzianka Nialla (dla Lottie )
11. Myślisz nad pisaniem książki ?
-Raczej nie :3
Moje pytania :
-Raczej nie :3
Moje pytania :
- Czy podoba ci się moje opowiaanie ?
- Ulubiona piosenka ?
- Lubisz zwierzęta ?
- O czym będzie następny rozdział na twoim blogu ?
- Czym się interesujesz ?
- Jak spędzasz wolny czas ?
- Czy żałujesz ,że założyłeś bloga ?
- Czy żałujesz ,że dowiedziałeś się o 1D
- Którego z chłopców lubisz najbardziej ?
- Czytasz moje opowiadanie ?
- Lubisz chodzić do szkoły ?
piątek, 10 stycznia 2014
Rozdział 19 :3
Rozdział 19
Gdy weszłam do salonu doznałam szoku , każdy coś pił .Mówiąc pił nie mam na myśli herbatki ,lecz coś wysoko procentowego . Lou tańczył na stole , do którego dołączyć Harry a DJ Malik zapodawał hity , nie no wszystko byłoby niby jak zawsze pomijając fakt ,że dziewczyny siedziały u nas w domu i patrzyły na nich z lekkim rozbawieniem .Mogliby darować sobie takie sceny przynajmniej przy nich . Nad moją głową zapaliła się lampka , mam świetny pomysł . Szłam w stronę sofy ( o kulach oczywiście) , gdy byłam koło stolika lekko zamachnęłam kulą w skutek czego Lou spadł na kanapę , a Harry na niego .Chociaż nie dziwie sie ,bo oni potrafią potknąć na prostej drodze .No nie powiem ,że nie wyglądało to śmiesznie , bo wyglądało wręcz przekomicznie .Wszyscy wpadli w niepohamowany śmiech z wyjątkiem poszkodowanych , choć Lou po chwili również zaczął się śmiać Harry tylko siedział urażony
-Choć raz moglibyście zachowywać się jak normalni ludzie -spojrzałam na nich jak na dzieci , a Harry uśmiechnął się szyderczo
- Normalni powiadasz -zrobił głupią minę , wstał i wyszedł z salonu . Po około 15 minutach przyszedł ubrany w czarne spodnie od garnituru zaciągnięte pod samą klatę, biała koszula ,wieśniacki sweterk i do tego wszystkiego włosy ulizane ,a na nosie okulary
-Mówiąc ,że czasem moglibyście zachowywać się normalnie nie miałam na myśli tego, że masz ubierać się jak idiota
-Przepraszam bardzo mogłabyś nie obrażać mojej osoby -udał urażonego
-Pojebało cię totalnie ?- zrobiłam minę typu WTF
-Nie przeklinaj w moim towarzystwie -usiadł na sofie urażony
-Styles idioto ogarnij się -ległam na kolanach blondasa i pocałowałam go w usta
-Może zagramy w butelkę ?-zapytał Lou
-Co to to nie ,dziewczyny idziemy -powiedziałam wstając i skierowałam się na górę
-A co będziemy robić ?-padło pytanie z ust Lou
-Napijemy się ,trochę poplotkujemy i obejrzymy jakieś romansidło -po włączeniu filmu usiadłam na
łóżku .Po około 2 godzinach byłyśmy już lekko wstawione . To znaczy ja i Dan byłyśmy lekko wstawione dziewczyny sobie trochę bardziej pobalowały .Po plotkowaniu okazało się ,że Nicole leci na Louisa , a Sam nie może oderwać wzroku od pokręconego loczka ,jak na razie tylko Alice nie wpadł nikt w oko ,choć tylko Zayn nie zyskał zainteresowania żadnej z nas .No ,ale to pewnie tylko kwestia czasu .Zeszłyśmy na dół do chłopaków , którzy też sobie trochę pobalowali .Niespodziewanie Alice podeszła do Zayna i wpiła się w jego usta .Tym gestem każdy był zaskoczony ,Zayn nie bardzo wiedział co się dzieje,lecz po chwili ogarnął się i przyciągnął do siebie blondynkę pogłębiając pocałunek .My jako grupa gapiów zareagowaliśmy głośnym "Uuuuuu".Wszyscy bawiliśmy się razem na dole ,gdy nagle blondyn podszedł do mnie od tyłu przytulając mnie i szepcząc mi do ucha "to jak zasłużyłem na dokończenie tego co nam przerwano"
-No nie wiem ,nie wiem-droczyłam się z nim ,na co on zareagował dość dziwnie,mianowicie wziął mnie na ręce i zaniósł na górę.Położył na łóżku i zaczął składać pocałunki na szyki.Ja chcąc dać mu lepszy dostęp odchyliłam głowę cicho pojękując .Niall zdjął moją bluzkę,tym samym przenosząc się z pocałunkami na dekold i okolice brzucha .Wsunełam rękę pod jego koszulkę i przejechałam palcem po jego torsie.Po chwili blondyn również nie miał bluzki .Rolę się odwróciły teraz to ja siedziałam na nim okrzykiem i przygryzałam jego wargę,gdy Niall chciał już odpiąć mój stanik do pokoju ktoś wszedł
Lottie...sory -powiedział zmieszany Liam
-Wy to macie wyczucie-wkurzył się lekko blondyn
-Co się stało ,że nam przerywasz ?-zapytałam zakładając bluzkę
-Dziewczyny są już trochę piane i chciałem zapytać czy śpią u ciebie czy w gościnnym
-Tutaj ,mógłbyś pomóc im się tu dostać?-spojrzałam na niego błaganie
-Odparł uradowany
-Liaś z czego się tak cieszysz Dan też tu śpi -powiedziałam ,a brunet znikł z pomieszczenia .Porozkładałam materace na ziemi i popatrzyłam na blondyna
-Przepraszam skarbie kiedyś na pewno to dokończymy uśmiechnęłam się do niego i wpiłam się w jego usta . -A teraz spadaj już -dodałam gdy chłopaki przetransportowali dziewczyny do mojego pokoju..Nie powiem ,ale dziewczyny nieźle się schlały ,współczuje im ,no oprócz Dan bo ona dużo nie wypiła :)
***********************************
No i jest kolejna część jak się podoba?
-Mówiąc ,że czasem moglibyście zachowywać się normalnie nie miałam na myśli tego, że masz ubierać się jak idiota
-Przepraszam bardzo mogłabyś nie obrażać mojej osoby -udał urażonego
-Pojebało cię totalnie ?- zrobiłam minę typu WTF
-Nie przeklinaj w moim towarzystwie -usiadł na sofie urażony
-Styles idioto ogarnij się -ległam na kolanach blondasa i pocałowałam go w usta
-Może zagramy w butelkę ?-zapytał Lou
-Co to to nie ,dziewczyny idziemy -powiedziałam wstając i skierowałam się na górę
-A co będziemy robić ?-padło pytanie z ust Lou
-Napijemy się ,trochę poplotkujemy i obejrzymy jakieś romansidło -po włączeniu filmu usiadłam na
łóżku .Po około 2 godzinach byłyśmy już lekko wstawione . To znaczy ja i Dan byłyśmy lekko wstawione dziewczyny sobie trochę bardziej pobalowały .Po plotkowaniu okazało się ,że Nicole leci na Louisa , a Sam nie może oderwać wzroku od pokręconego loczka ,jak na razie tylko Alice nie wpadł nikt w oko ,choć tylko Zayn nie zyskał zainteresowania żadnej z nas .No ,ale to pewnie tylko kwestia czasu .Zeszłyśmy na dół do chłopaków , którzy też sobie trochę pobalowali .Niespodziewanie Alice podeszła do Zayna i wpiła się w jego usta .Tym gestem każdy był zaskoczony ,Zayn nie bardzo wiedział co się dzieje,lecz po chwili ogarnął się i przyciągnął do siebie blondynkę pogłębiając pocałunek .My jako grupa gapiów zareagowaliśmy głośnym "Uuuuuu".Wszyscy bawiliśmy się razem na dole ,gdy nagle blondyn podszedł do mnie od tyłu przytulając mnie i szepcząc mi do ucha "to jak zasłużyłem na dokończenie tego co nam przerwano"
-No nie wiem ,nie wiem-droczyłam się z nim ,na co on zareagował dość dziwnie,mianowicie wziął mnie na ręce i zaniósł na górę.Położył na łóżku i zaczął składać pocałunki na szyki.Ja chcąc dać mu lepszy dostęp odchyliłam głowę cicho pojękując .Niall zdjął moją bluzkę,tym samym przenosząc się z pocałunkami na dekold i okolice brzucha .Wsunełam rękę pod jego koszulkę i przejechałam palcem po jego torsie.Po chwili blondyn również nie miał bluzki .Rolę się odwróciły teraz to ja siedziałam na nim okrzykiem i przygryzałam jego wargę,gdy Niall chciał już odpiąć mój stanik do pokoju ktoś wszedł
Lottie...sory -powiedział zmieszany Liam
-Wy to macie wyczucie-wkurzył się lekko blondyn
-Co się stało ,że nam przerywasz ?-zapytałam zakładając bluzkę
-Dziewczyny są już trochę piane i chciałem zapytać czy śpią u ciebie czy w gościnnym
-Tutaj ,mógłbyś pomóc im się tu dostać?-spojrzałam na niego błaganie
-Odparł uradowany
-Liaś z czego się tak cieszysz Dan też tu śpi -powiedziałam ,a brunet znikł z pomieszczenia .Porozkładałam materace na ziemi i popatrzyłam na blondyna
-Przepraszam skarbie kiedyś na pewno to dokończymy uśmiechnęłam się do niego i wpiłam się w jego usta . -A teraz spadaj już -dodałam gdy chłopaki przetransportowali dziewczyny do mojego pokoju..Nie powiem ,ale dziewczyny nieźle się schlały ,współczuje im ,no oprócz Dan bo ona dużo nie wypiła :)
***********************************
No i jest kolejna część jak się podoba?
piątek, 3 stycznia 2014
Rozdział 18
Rozdział 18
Gdy się rano obudziłam ujrzałam wpatrzone we mnie spojrzenie blondyna.
-Która godzina?-zapytałam przeciągając się
-10 -odpowiedział zgodnie z prawdą
-Dobra muszę wstać -przeciągnęłam się ziewając
-Po co przecież jest sobota -przyciągnął mnie bliżej siebie
-Dziewczyny mają przyjść chciałabym trochę tu ogarnąć -cmoknęłam go w usta i wygrzebałam się z łóżka , a następnie podeszłam do szafy i wybrałam ten zestaw :
Zrobiłam lekki makijaż , a włosy zostawiłam w nieładzie
-Hej macie dzisiaj czas
-Jasne , a co się dzieje
-Wpadnie cie do mnie
-Kto będzie ?
-Chłopaki , ty ,Alice i Nicole
-No jasne
-To o 15
-Nie ma sprawy my będziemy na pewno -powiedziała Sam i rozłączyła się
-Hej Niki masz dzisiaj czas?
-No , a co się kroi ?
-Babski wieczorek
-O której
-Bądź o 15 ok ?
-Jasne
-Niall -krzyknęłam wchodząc do pokoju i zastając jeszcze większy bałagan \
-Tak skarbie ?-zapytał wchodząc do pokoju
-Nie wiem co tu się stało i nie chcę wiedzieć ,ale masz tu posprzątać -zrobiłam złą minę splatając ręce pod piersiami
-To nie ja -bronił się
-Ja też nie , proszę cię posprzątaj tu ,albo znajdź osobę która to zrobiła -dalej byłam zła.Wyszłam z pokoju z pomocą kul i skierowałam się do salonu ,w którym w dalszym ciągu leżał Lou lecz nie było śladu po Harrym .Wyszłam z salonu i poszłam do kuchni ,żeby po chwili znów wrócić do pomieszczenia lecz z tabletkami
-Lou wstawaj -mówiąc to potrząsałam nim
-Jeszcze chwilkę mamusiu -wymruczał w poduszkę
-Louisie Williamie Tomlinsonie wstawaj teraz -krzyknęłam , a zdezorientowany brunet szybko podniósł się do pozycji siedzącej
-Co się dzieję nie krzycz tak - złapał się za głowę
-Masz ty niedołęgo -rzuciłam w niego aspiryną i wyszłam z salonu kierując się do ogrodu , skąd dochodziły śmiechy.To co tam zobaczyłam przeszło wszelkie moje oczekiwania.
-Harry ty kretynie w tym momencie pójdziesz do mojego pokoju odłożysz ten stanik na miejsce i posprzątasz tamten burdel -krzyknęłam krzywiąc się
-Wyluzuj -powiedział śmiejąc się
-Odłożysz ten biustonosz dobrowolnie ,albo inaczej pogadamy -zagroziłam mu
-Coś ty taka nie w sosie ?- zrobił krzywą minę Zayn
-Pewnie blondyn nie dał z siebie wszystkiego w nocy -zakpił Harry
-W tym momencie masz się zamknąć i iść stąd we wcześniej wyznaczone miejsce -Harry nie chcąc pogrążać się bardziej poszedł na górę wykonać moje polecenie
-Liaś zadzwonisz do Dan i poprosisz ją żeby o 15 była?-pytając zrobiłam maślane oczka
-Jasne -uśmiechnął się do mnie i wyjął telefon ,a ja weszłam do domu i poszłam do swojego pokoju ,w którym Harry sprzątał a Niall się na niego darł
-Co ona dzisiaj taka dziwna ?-zapytał Hazz
-Nie jest dziwna po prostu ma gorszy dzień -uśmiechnął się blondyn ukazując swój aparat
-Aww jaki on jest kurwa słodki -pomyślałam patrząc na uśmiechniętego blondyna
-Dobra Styles spadaj już stąd -powiedziałam gdy chłopak skończył sprzątać
-Nie ładnie tak podsłuchiwać -powiedział śmiejąc się
-Idź już -powiedziałam pokazuj mu na drzwi
-Ładnie dziś wyglądasz -powiedział blondyn przyciągając mnie do siebie
-Ty też niczego sobie -spojrzałam na niego zadziornie
-Kocham cię -mówiąc to patrzył w moje oczy
- Ja ciebie też -złapałam go za policzki i wpiłam się w jego usta, pocałunki robiły się coraz bardziej namiętne .Przenieśliśmy się na łóżko nie przerywając pocałunków , Niall zaczął całować moją szyję i dekolt siadając na mnie okratkiem
-Lottie dziewczyny przyszły -przerwała nam Dan wchodząc do pokoju -Przepraszam ja nie wiedziałam- brunetka lekko się speszyła i wycofała się z pokoju , ja zepchnęłam blondyna z siebie i wstałam poprawiając włosy i koszulkę , a następnie złapałam kulę .
-Dokończymy to -wymruczał mi do ucha blondyn
-Zobaczę czy zasłużysz -powiedziałam wychodząc z pokoju i schodząc na dół .Gdy weszłam do salonu doznałam szoku .....
**********************************************************************
Jak się podoba ? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
-Lou wstawaj -mówiąc to potrząsałam nim
-Jeszcze chwilkę mamusiu -wymruczał w poduszkę
-Louisie Williamie Tomlinsonie wstawaj teraz -krzyknęłam , a zdezorientowany brunet szybko podniósł się do pozycji siedzącej
-Co się dzieję nie krzycz tak - złapał się za głowę
-Masz ty niedołęgo -rzuciłam w niego aspiryną i wyszłam z salonu kierując się do ogrodu , skąd dochodziły śmiechy.To co tam zobaczyłam przeszło wszelkie moje oczekiwania.
-Harry ty kretynie w tym momencie pójdziesz do mojego pokoju odłożysz ten stanik na miejsce i posprzątasz tamten burdel -krzyknęłam krzywiąc się
-Wyluzuj -powiedział śmiejąc się
-Odłożysz ten biustonosz dobrowolnie ,albo inaczej pogadamy -zagroziłam mu
-Coś ty taka nie w sosie ?- zrobił krzywą minę Zayn
-Pewnie blondyn nie dał z siebie wszystkiego w nocy -zakpił Harry
-W tym momencie masz się zamknąć i iść stąd we wcześniej wyznaczone miejsce -Harry nie chcąc pogrążać się bardziej poszedł na górę wykonać moje polecenie
-Liaś zadzwonisz do Dan i poprosisz ją żeby o 15 była?-pytając zrobiłam maślane oczka
-Jasne -uśmiechnął się do mnie i wyjął telefon ,a ja weszłam do domu i poszłam do swojego pokoju ,w którym Harry sprzątał a Niall się na niego darł
-Co ona dzisiaj taka dziwna ?-zapytał Hazz
-Nie jest dziwna po prostu ma gorszy dzień -uśmiechnął się blondyn ukazując swój aparat
-Aww jaki on jest kurwa słodki -pomyślałam patrząc na uśmiechniętego blondyna
-Dobra Styles spadaj już stąd -powiedziałam gdy chłopak skończył sprzątać
-Nie ładnie tak podsłuchiwać -powiedział śmiejąc się
-Idź już -powiedziałam pokazuj mu na drzwi
-Ładnie dziś wyglądasz -powiedział blondyn przyciągając mnie do siebie
-Ty też niczego sobie -spojrzałam na niego zadziornie
-Kocham cię -mówiąc to patrzył w moje oczy
- Ja ciebie też -złapałam go za policzki i wpiłam się w jego usta, pocałunki robiły się coraz bardziej namiętne .Przenieśliśmy się na łóżko nie przerywając pocałunków , Niall zaczął całować moją szyję i dekolt siadając na mnie okratkiem
-Lottie dziewczyny przyszły -przerwała nam Dan wchodząc do pokoju -Przepraszam ja nie wiedziałam- brunetka lekko się speszyła i wycofała się z pokoju , ja zepchnęłam blondyna z siebie i wstałam poprawiając włosy i koszulkę , a następnie złapałam kulę .
-Dokończymy to -wymruczał mi do ucha blondyn
-Zobaczę czy zasłużysz -powiedziałam wychodząc z pokoju i schodząc na dół .Gdy weszłam do salonu doznałam szoku .....
**********************************************************************
Jak się podoba ? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














