Rozdział 22
Wstałam o 6 cała zalana łzami , śnił mi się straszny koszmar .Mianowicie śniło mi się ,że Demi całuje mojego Nialla , to znaczy już nie mojego ,ale ja nadal go kocham kurwa jak bym się nie obudziła to chyba byłaby orgia na parkiecie . Wstałam ,wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w ten zestaw :
Włosy rozpuściłam ,zrobiłam lekki makijaż i spojrzałam na zegarek , który wskazywał godzinę 8 . Zeszłam na dół do taty i przytuliłam się do niego .-Idę się przejść- poinformowałam mojego ojca i wyszłam z domu . Przechadzałam się uliczkami małej wsi pod Londynem , aż przez przypadek zobaczyłam bardzo ładny widok .Mianowicie piękny las z złoto-brązowo-żółtymi liściami . Poszłam wzdłuż długiej ścieżki , która doprowadziła mnie do pięknego jeziorka . Widok zapierał dech w piersiach . Usiadłam pod jednym z drzew i zaczęłam rozmyślać , dlaczego jestem tak żałosna że uciekłam od problemu .
-Co taka ładna dziewczyna robi tutaj sama ?-doszedł do mnie głos jakiegoś chłopaka , odwróciłam się i ujrzałam ?!?! .
-Leon co ty tu robisz ?-wstałam i rzuciłam mu się na szyję .
-Dowiedziałem się od Louisa gdzie jesteś , a twój tata powiedział mi że gdzieś wyszłaś -uśmiechnął się do mnie i usiadł koło mnie.Wtuliłam się w tors chłopaka i zaczęłam głośno płakać .
-Ciii Lottie, uspokój się ,będzie dobrze -starał się mnie uspokoić .
-Nie nic nie będzie dobrze , całe życie mi się zjebało -wychlipałam wtulając się w niego bardziej .
-Proszę nie płacz jestem pewny ,że wszystko się ułoży -powiedział i przytulił mnie mocnej .
-Dobra Leon idziemy do mnie ? -zapytałam .
-Chodź-odpowiedział i skierowaliśmy się w kierunku wspomnianego miejsca .Weszliśmy do domu i szybko weszliśmy do mojego pokoju .
-Ładnie tu masz -stwierdził rozglądając się .
-Dzięki -odpowiedziałam rzucając się na łóżko .
-Lottie nie możesz tak żyć -sprostował.
-Owszem mogę nikt mi nie zabroni -burknęłam obojętnie wycierając łzy z policzka .
-Ja już będę musiał jechać , bo jutro do szkoły -zrobiłam smutną minę .
- Pa -uścisnęłam przyjaciela i odprowadziłam do drzwi .
-Do następnej soboty -uśmiechnął się i pobiegł do taksówki . Wróciłam do mojego pokoju i gapiąc się w sufit doszłam do wniosku ,że za 2 miesiące są urodziny Lou . Wzięłam laptopa na kolana i weszłam na tt i fb . Osz kurwa ile postów na fb , jedne mnie śmieszyły inne przyprawiały mnie do łez .na przykład post Nialla "Kocham cię skarbie , nie wytrzymam dłużej bez ciebie proszę wróć " .Po przeczytaniu tego wpadłam w niepohamowany płacz .Wyszłam na balkon ,który był w moim pokoju i odpaliłam jednego z papierosów ,które wzięłam od Zayna .:
Mocno się zaciągnęłam i poczułam niepohamowaną ochotę na truskawki z bitą śmietaną . Wypaliłam papierosa do końca ,wzięłam jakieś pieniądze , wyszłam z domu i poszłam do sklepu , a następnie kupiłam bitą śmietanę w sprayu i opakowanie truskawek .Gdy wróciłam do domu przygotowałam sobie wcześniej wspomniany deser i szybkim krokiem skierowałam się do mojego pokoju . Kiedy kończyłam zajadać się pysznościami zachciało mi się wymiotować .Pobiegłam do łazienki i zwymiotowałam . Przemyłam twarz zimną wodą i zsunęłam się po ścianie łazienki płacząc .Ogarnęłam szybko twarz i wybiegłam z domu w stronę jakiejś apteki . Po 15 minutach z powrotem byłam w domu . Zrobiłam wszystko krok po kroku ,a następnie odczekałam 5 minut .To co zobaczyłam na małym podłużnym przedmiocie zniszczyło całe moje życie ....
*******************************************************************************Jak się podoba? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3


To jest takie ahsdvshhsq dalej <3
OdpowiedzUsuń