Rozdział 18
Gdy się rano obudziłam ujrzałam wpatrzone we mnie spojrzenie blondyna.
-Która godzina?-zapytałam przeciągając się
-10 -odpowiedział zgodnie z prawdą
-Dobra muszę wstać -przeciągnęłam się ziewając
-Po co przecież jest sobota -przyciągnął mnie bliżej siebie
-Dziewczyny mają przyjść chciałabym trochę tu ogarnąć -cmoknęłam go w usta i wygrzebałam się z łóżka , a następnie podeszłam do szafy i wybrałam ten zestaw :
Zrobiłam lekki makijaż , a włosy zostawiłam w nieładzie
-Hej macie dzisiaj czas
-Jasne , a co się dzieje
-Wpadnie cie do mnie
-Kto będzie ?
-Chłopaki , ty ,Alice i Nicole
-No jasne
-To o 15
-Nie ma sprawy my będziemy na pewno -powiedziała Sam i rozłączyła się
-Hej Niki masz dzisiaj czas?
-No , a co się kroi ?
-Babski wieczorek
-O której
-Bądź o 15 ok ?
-Jasne
-Niall -krzyknęłam wchodząc do pokoju i zastając jeszcze większy bałagan \
-Tak skarbie ?-zapytał wchodząc do pokoju
-Nie wiem co tu się stało i nie chcę wiedzieć ,ale masz tu posprzątać -zrobiłam złą minę splatając ręce pod piersiami
-To nie ja -bronił się
-Ja też nie , proszę cię posprzątaj tu ,albo znajdź osobę która to zrobiła -dalej byłam zła.Wyszłam z pokoju z pomocą kul i skierowałam się do salonu ,w którym w dalszym ciągu leżał Lou lecz nie było śladu po Harrym .Wyszłam z salonu i poszłam do kuchni ,żeby po chwili znów wrócić do pomieszczenia lecz z tabletkami
-Lou wstawaj -mówiąc to potrząsałam nim
-Jeszcze chwilkę mamusiu -wymruczał w poduszkę
-Louisie Williamie Tomlinsonie wstawaj teraz -krzyknęłam , a zdezorientowany brunet szybko podniósł się do pozycji siedzącej
-Co się dzieję nie krzycz tak - złapał się za głowę
-Masz ty niedołęgo -rzuciłam w niego aspiryną i wyszłam z salonu kierując się do ogrodu , skąd dochodziły śmiechy.To co tam zobaczyłam przeszło wszelkie moje oczekiwania.
-Harry ty kretynie w tym momencie pójdziesz do mojego pokoju odłożysz ten stanik na miejsce i posprzątasz tamten burdel -krzyknęłam krzywiąc się
-Wyluzuj -powiedział śmiejąc się
-Odłożysz ten biustonosz dobrowolnie ,albo inaczej pogadamy -zagroziłam mu
-Coś ty taka nie w sosie ?- zrobił krzywą minę Zayn
-Pewnie blondyn nie dał z siebie wszystkiego w nocy -zakpił Harry
-W tym momencie masz się zamknąć i iść stąd we wcześniej wyznaczone miejsce -Harry nie chcąc pogrążać się bardziej poszedł na górę wykonać moje polecenie
-Liaś zadzwonisz do Dan i poprosisz ją żeby o 15 była?-pytając zrobiłam maślane oczka
-Jasne -uśmiechnął się do mnie i wyjął telefon ,a ja weszłam do domu i poszłam do swojego pokoju ,w którym Harry sprzątał a Niall się na niego darł
-Co ona dzisiaj taka dziwna ?-zapytał Hazz
-Nie jest dziwna po prostu ma gorszy dzień -uśmiechnął się blondyn ukazując swój aparat
-Aww jaki on jest kurwa słodki -pomyślałam patrząc na uśmiechniętego blondyna
-Dobra Styles spadaj już stąd -powiedziałam gdy chłopak skończył sprzątać
-Nie ładnie tak podsłuchiwać -powiedział śmiejąc się
-Idź już -powiedziałam pokazuj mu na drzwi
-Ładnie dziś wyglądasz -powiedział blondyn przyciągając mnie do siebie
-Ty też niczego sobie -spojrzałam na niego zadziornie
-Kocham cię -mówiąc to patrzył w moje oczy
- Ja ciebie też -złapałam go za policzki i wpiłam się w jego usta, pocałunki robiły się coraz bardziej namiętne .Przenieśliśmy się na łóżko nie przerywając pocałunków , Niall zaczął całować moją szyję i dekolt siadając na mnie okratkiem
-Lottie dziewczyny przyszły -przerwała nam Dan wchodząc do pokoju -Przepraszam ja nie wiedziałam- brunetka lekko się speszyła i wycofała się z pokoju , ja zepchnęłam blondyna z siebie i wstałam poprawiając włosy i koszulkę , a następnie złapałam kulę .
-Dokończymy to -wymruczał mi do ucha blondyn
-Zobaczę czy zasłużysz -powiedziałam wychodząc z pokoju i schodząc na dół .Gdy weszłam do salonu doznałam szoku .....
**********************************************************************
Jak się podoba ? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3
-Lou wstawaj -mówiąc to potrząsałam nim
-Jeszcze chwilkę mamusiu -wymruczał w poduszkę
-Louisie Williamie Tomlinsonie wstawaj teraz -krzyknęłam , a zdezorientowany brunet szybko podniósł się do pozycji siedzącej
-Co się dzieję nie krzycz tak - złapał się za głowę
-Masz ty niedołęgo -rzuciłam w niego aspiryną i wyszłam z salonu kierując się do ogrodu , skąd dochodziły śmiechy.To co tam zobaczyłam przeszło wszelkie moje oczekiwania.
-Harry ty kretynie w tym momencie pójdziesz do mojego pokoju odłożysz ten stanik na miejsce i posprzątasz tamten burdel -krzyknęłam krzywiąc się
-Wyluzuj -powiedział śmiejąc się
-Odłożysz ten biustonosz dobrowolnie ,albo inaczej pogadamy -zagroziłam mu
-Coś ty taka nie w sosie ?- zrobił krzywą minę Zayn
-Pewnie blondyn nie dał z siebie wszystkiego w nocy -zakpił Harry
-W tym momencie masz się zamknąć i iść stąd we wcześniej wyznaczone miejsce -Harry nie chcąc pogrążać się bardziej poszedł na górę wykonać moje polecenie
-Liaś zadzwonisz do Dan i poprosisz ją żeby o 15 była?-pytając zrobiłam maślane oczka
-Jasne -uśmiechnął się do mnie i wyjął telefon ,a ja weszłam do domu i poszłam do swojego pokoju ,w którym Harry sprzątał a Niall się na niego darł
-Co ona dzisiaj taka dziwna ?-zapytał Hazz
-Nie jest dziwna po prostu ma gorszy dzień -uśmiechnął się blondyn ukazując swój aparat
-Aww jaki on jest kurwa słodki -pomyślałam patrząc na uśmiechniętego blondyna
-Dobra Styles spadaj już stąd -powiedziałam gdy chłopak skończył sprzątać
-Nie ładnie tak podsłuchiwać -powiedział śmiejąc się
-Idź już -powiedziałam pokazuj mu na drzwi
-Ładnie dziś wyglądasz -powiedział blondyn przyciągając mnie do siebie
-Ty też niczego sobie -spojrzałam na niego zadziornie
-Kocham cię -mówiąc to patrzył w moje oczy
- Ja ciebie też -złapałam go za policzki i wpiłam się w jego usta, pocałunki robiły się coraz bardziej namiętne .Przenieśliśmy się na łóżko nie przerywając pocałunków , Niall zaczął całować moją szyję i dekolt siadając na mnie okratkiem
-Lottie dziewczyny przyszły -przerwała nam Dan wchodząc do pokoju -Przepraszam ja nie wiedziałam- brunetka lekko się speszyła i wycofała się z pokoju , ja zepchnęłam blondyna z siebie i wstałam poprawiając włosy i koszulkę , a następnie złapałam kulę .
-Dokończymy to -wymruczał mi do ucha blondyn
-Zobaczę czy zasłużysz -powiedziałam wychodząc z pokoju i schodząc na dół .Gdy weszłam do salonu doznałam szoku .....
**********************************************************************
Jak się podoba ? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3

Next next next ~dokończymy to~ :*
OdpowiedzUsuń