Rozdział 10
Wstałam około 9 . Poszłam do szafy i wyjęłam ten zestaw :
Włosy związałam w luźnego koka . Zrobiłam Makijaż i pobiegłam do kuchni zrobić śniadanie dla solenizanta . :
-Niall wstawaj -potrząsałam jego ramię będą u niego w pokoju .Nic nie dało . Odłożyłam tacę na szafkę nocną i wskoczyłam na blondyna
-Nie tak mocno -krzyknął i zaczął się śmiać , a następne obrócił mnie , przytulił do siebie i ponownie poszedł spać
-Niall puść mnie -powiedziałam lecz nie zadziałało
-Niall kochanie , skarbeczku proszę puść mnie -mówiłam jeżdżąc palcem po jego torsie , a on się tylko zaśmiał . Jaki on słodki pomyślałam .Stop Lottie to tylko twój przyjaciel ogarnij się . Coraz częściej zaczynałam myśleć o Niallu jak o chłopaku , w którym mogła bym się zakocham , a nie jak o przyjacielu .
-Nie wstaniesz to nie dostaniesz śniadania -powiedziałam , a chłopak momentalnie mnie puścił i wstał do pozycji siedzącej
-Wszystkiego Najlepszego -powiedziałam podając mu tackę na której sosem napisałam 19
-Dziękuję -powiedział i pocałował mnie w policzek , a po moim ciele przeszły dreszcze .
-Niall za 10 min wychodzimy -powiedziałam i wstałam , a następnie podeszłam do jego szafy
i wyciągnęłam ten zestaw ubrań :
Nagle w moje rączki wpadły jego bokserki -Serio Horan serio ?-zapytałam trzymając w ręku te bokserki :
-Dostałem je od chłopaków -powiedział śmiejąc się
-No to załóż je koniecznie -powiedziałam i podałam mu zestaw ubrań
-Masz 5 min -powiedziałam , a chłopak zniknął za drzwiami łazienki .
-Niall 5 min już minęło -krzyczałam dobijając się do łazienki , po chwili drzwi się otworzyły
-Pomóż mi moje włosy nie chcą się ułożyć -powiedział robiąc minę urażonego dziecka
-Siadaj -powiedziałam pokazując brzeg wanny , chłopak posłusznie usiadł . Rozchyliłam jego nogi i stanęłam pomiędzy nimi , a następnie zaczęłam układać mu włosy . Po chwili chłopak spojrzał w moje oczy , ja jak głupia starałam się nie patrzeć w jego .Kontakty wzrokowe strasznie mnie peszą .Po niecałych 5 minutach fryzura była gotowa
-Dzięki jesteś najlepsza -powiedział Niall i cmoknął mnie w policzek , a po moim ciele ponownie przeszły ciarki
-Nie ma za co , a teraz rusz się -powiedziałam ciągnąc go za rękę
-Gdzie tak w ogóle idziemy -zapytał
-Najpierw do centrum handlowego do butki na zdjęcia -powiedziałam
-Po co ?-zapytał
-Bo muszę mieć zdjęcia z tego dnia -powiedziałam i poszliśmy dalej . Blondyn lekko otarł swoją dłonią o moją , a mi momentalnie zrobiło się gorąco . Po chwili Niall objął mnie ramieniem
-No więc jesteśmy moja przyjaciółeczko -powiedział gdy weszliśmy do CH .
-Wiesz wszystko byłoby w porządku tylko -powiedział i pociągnął za moją gumkę , którą miałam na włosach -Teraz jest idealnie -powiedział i zaczęliśmy robić głupie miny .W pewnym momencie blondyn pocałował mnie w policzek dość blisko ust , a moje policzki zaczęły niemiłosiernie piec
-Lottie coś się stało ?-zapytał
-Nie po prostu gorąco mi -powiedziałam i złapałam go za rękę wychodząc z butki .Wzięłam zdjęcia i na szczęście prawie wszystkie były podwójne więc przerwałam je na pół i jedną część dałam blondynowi , a drugą schowałam do kieszeni spodni .
-Niall czas na nas -powiedziałam i poszliśmy do domu ciągle się wygłupiając .Gdy byliśmy blisko domu zobaczyliśmy ciemność .Niespodziankę czas zacząć .
-Wszystkiego Najlepszego -krzyknęli wszyscy zebrani .Łącznie około 30 osób .
-Ja dziękuję -powiedział oniemiały blondyn i w tym momencie Liam , Lou ,Zayn i Harry rzucili się na biednego blondyna w skutku czego wszyscy wylądowali na ziemi . Ja w tym czasie pobiegłam do pokoju po prezent : Bilet na koncert JB i koszulka z napisem Free Hugs , a do tego karnet do Nandos .
-Wszystkiego Najlepszego -krzyknęłam i podałam blondynowi prezent , a następnie się do niego przytuliłam .
-Jesteś najlepsza -powiedział i rzucił mi się na szyję widząc prezent . Impreza już trwała dobre trzy godziny , a kto ją rozkręcał no oczywiście DJ Malik .
-Zatańczysz -zapytał Niall , a ja oczywiście się zgodziłam . Gdy stanęliśmy na parkiecie piosenka zmieniła się na wolną . Ja nie chcąc odchodzić zarzuciłam ręcę na szyję blondyna , opierając głowę o jego ramię , a on złapał mnie w tali i zaczęliśmy kołysać się w rytm muzyki . Po skończonej piosence ktoś krzyknął
-To teraz czas na grę w butelkę -każdy usiadł w kółku , a po chwili Lou wparował z butelką w dłoni podając ją Niallowi .Chłopak zakręcił i przez pierwsze 30 min nie działo się nic ciekawego , dopóki Zayn nie dorwał butelki w swoje ręce .Padło na mnie
-Szczerość czy odwaga ?-zapytał
-Odwaga -odpowiedziałam
-No to lecisz w ślinę z Niallem -powiedział , a ja szerzej otworzyłam oczy , no ale cóż odwaga to odwaga . Wstałam i podeszłam do blondyna siadając koło niego
-Lottie jak nie chcesz to nie musisz tego robić -powiedział patrząc mi w oczy , a ja jedną ręką złapałam go za policzek ,a drugą wplotłam w jego włosy . Spojrzałam mu jeszcze w oczy w których zobaczyłam iskierki szczęścia i wpiłam się w jego usta.Na początku pocałunek był czuły , lecz po chwili zrobił się również namiętny . Chłopak jedną ręką trzymał mnie w tali , a drugą wplótł w moje włosy .
-Dobra koniec bo zwymiotuję -powiedział Lou i zabrał butelkę .Odkleiłam się od blondyna i oby dwoje mieliśmy poliki jak buraki . Wstałam i przez resztę wieczoru starałam się unikać blondyna .
*************************************************************************
Jest kolejny rozdział jak się podoba :D Proszę o komentarze i życzę miłego czytania :D



Fajny rozdziałek ;) Ciekawie piszesz :)
OdpowiedzUsuńhttp://deszczowooo.blogspot.com
Świetna część :)
OdpowiedzUsuńhttp://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/