środa, 25 grudnia 2013

Zapraszam do polubienia :3

Zapraszam !!! :3

Zapraszam do polubienia mojej społeczności na fb o One Direction https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Me-Gusta-/213512765480913?ref=hl

Rozdział 17

Rozdział 17(18 +) 

Minęły już dwa tygodnie , a Niall ani razu nie odstąpił mnie na krok .Nie chodził na żadne imprezy nic zupełne zero rozrywki .Wychodził tylko do studia i na wywiady . Jest taki słodki i opiekuńczy . 
-No idź z nimi -powiedziałam 
-Nie bez ciebie nigdzie nie idę zrozum -powiedział 
-Uparty jesteś -powiedziałam 
-I właśnie za to mnie kochasz -powiedział i pocałował mnie w usta . 
-Lottie ,Niall wychodzimy - krzknęli chłopaki z dołu , pewnie wrócą koło 3  
-Co robimy ?-zapytałam
-Oglądamy film -powiedział i włączył horror 
-No weź czemu akurat ten ?-zapytałam 
-Fajny jest -powiedział i położył się ,a ja wtuliłam się w jego tors .Gdy momentami robiło się strasznie to chowałam głowę w tors blondyna na co on się tylko uśmiechał i głaskał mnie po głowie . W pewnej chwili usiadłam na przeciwko Nialla i spojrzałam mu w oczy ,  a następnie przysunęłam się do niego i pocałowałam namiętnie .Niall przyciągnął mnie do siebie tym samym pogłębiając pocałunek . Usiadłam na nim okratkiem i spojrzałam mu w oczy , a następnie ściągnęłam jego bluzkę i przejechałam .Niall przekręcił mnie tak ,że to teraz on leżał nade mną . Ponownie tego wieczoru spojrzałam na niego , a on wpił się w moje usta . 
 Ściągnął mi bluzkę i zaczął całować po szyj , dekolcie i brzuchu .Odchyliłam głowę i jęknęłam na co blondyn się uśmiechnął . Uśmiechnęłam się i zdjęłam blondynowi spodnie. Po chwili oboje już byliśmy nadzy 
-Niall bo ja -zaczęłam 
-Tak ?-zapytał 
-Jestem dziewicą -powiedziałam na co blondyn się lekko zaczerwienił
-Kocham cię i będę ostrożny jak zaboli to powiedz -powiedział  i założył gumkę .Wszedł we mnie w tym samym czasie całując mnie , przez co jęknęłam lekko w jego usta. 
-Wszystko dobrze ?-zapytał zwalniając
-Tak jest dobrze -powiedziałam , a chłopak lekko przyśpieszył w skutek czego moje palce wbiły się w materac .
-Szybciej -poprosiłam , a chłopak spełnił moją prośbę . 
-Kocham cię -wyszeptał mi do ucha i  w tym momencie oboje doszliśmy .Chłopak położył się koło mnie próbując opanować oddech, a ja wtuliłam się w jego tors .
-Pomożesz mi ?-zapytałam 
-W czym ?-zapytał
-Ogarnąć nasze ciuchy -powiedziałam , a chłopak wstał i podał mi rękę . Chwyciłam go za nią ,a drugą ręką owinęłam się szczelnie kocem na co blondyn się tylko zaśmiał zakładając na siebie swoje bokserki .Po kilku minutach ogarnęliśmy już pokój . Podskoczyłam na jednej nodze do szafy wyjmując z niej czystą bieliznę i piżamę , a następnie skierowałam się w stronę łazienki .
-Pomogę ci -powiedział blondyn biorąc mnie na ręce i niosąc do łazienki 
-Dziękuję -powiedziałam i pocałowałam blondyna , a ten przyciągnął mnie do siebie i pogłębił pocałunek 
-Dobra starczy już -powiedziałam wyganiając blondyna  z łazienki i zamykając ją na klucz .Po 10 minutach wyszłam z kabiny i wytarłam swoje ciało błękitnym ręcznikiem , a następnie ubrałam bieliznę i posmarowałam całe ciało balsamem kokosowym . A następnie założyłam dużą koszulkę z napisem "kiss me " i wyszłam z łazienki . Na łóżku leżał mój kochany blondynek . Podskoczyłam na jednej nodze do łóżka i położyłam się koło Nialla 
-Mogłaś zawołać pomógł bym ci -powiedział 
-Sama muszę sobie radzić -powiedziałam ,pocałowałam blondyna i w tym momencie usłyszeliśmy hałas na dole 
-Która godzina ?-zapytałam 
-1:49 -powiedział 
-Wcześnie są -powiedziałam i Niall pomógł mi zejść na dół 
-Co tak wcześnie ?-zapytałam  
-Co ty gadasz późno już , a skąd te jednorożce i czemu one jedzą moje marchewki -krzykną Lou i pobiegł do salonu , a następnie rzucił się na kanapę i zaczął mamrotać pod nosem ,że jednorożce są złe i na tym świecie żądzą tylko i wyłącznie Keviny i jego sexy tyłeczek 
-Dobra co za idiota ... macie może numer do psychiatryka ?-zapytałam , a Liam się zaśmiał 
-Niestety jeszcze nie -odpowiedział Zayn 
-Hej słońce jaka ty śliczna -powiedział Harry ledwo co podchodząc do mnie 
-A ty głupi -powiedziałam 
-No wiem ,że na mnie lecisz , pragniesz mnie widzę to po twoich oczach -wybełkotał , ja się śmiałam , a Niall był coraz bardziej wkurwiony 
-A ja widzę ,że chcesz dostać w ryj -powiedział Niall , a ja wtuliłam się w jego tors tłumiąc śmiech i szepcząc 
-Skarbie spokojnie on jest pjany jutro nie będzie pamiętał co mówił 
-No , ale nie mogę być spokojny -powiedział
-Nie opieraj się chodź do mnie wiem ,że chcesz -powiedział Hazza rozkładając ręce 
-Żałosny jesteś -powiedziałam śmiejąc się z niego
-Wcale nie ja nie jestem żałosny tylko napalony -powiedział , a ja podskoczyłam na jednej nodze do niego i popchnęłam go , a on spadł na Lou 
-On też jest napalony zaopiekujcie się sobą -powiedziałam 
-Lou skarbie Larry powraca -powiedział Harry 
-Spierdalaj nie jestem gejem -Krzyknął Lou w poduszkę zrzucając Harrego ze swoich pleców 
-Zobaczymy kto pierwszy przyjdzie -powiedział ofochany i przytulił się do nogi od stołu 
-Jaka patologia -powiedziałam śmiejąc się -Chodźmy na chwilę do kuchni -powiedziałam 
-Po co ?-zapytał Niall 
-Na chwilę -odpowiedziałam i gdy chłopak pomógł mi się dostać do pomieszczenia wyjęłam z lodówki 2 wody i z powrotem poszliśmy do salonu . Stanęłam nad kanapą i rzuciłam  w Lou wodą , a ten się tylko do niej przytulił i dalej poszedł spać , a Harry niestety dostał w głowę , ale nawet tego nie poczuł jaki idiota -,- Wyjebałam mu 2 litrową wodą w łeb , a on tego nie poczuł 
-Oni wiedzą gdzie jest kuchnia -powiedział Niall
-No co ty nie wiedziałam -powiedziałam ironicznie -Pewnie nie będą mieli siły nawet podnieść tych wątłych dup -dodałam po chwili widząc dziwną minę blondyna 
-Kocham Cię -powiedziałam 
-Ja ciebie też -odpowiedział i pocałował mnie
-Jacy oni słodcy -skomentował Liam na co ja się tylko uśmiechnęłam blondynowi w usta . 
-Uczucia mogliby okazywać sobie w pokoju -powiedział Zayn 
-Mam powiedzieć to samo jak przyjdzie twoja dziewczyna ?-zapytał blondyn
-Obecnie nie posiadam -powiedział 
-To się da załatwić -powiedziała , a on się na mnie dziwnie spojrzał 
-Będziecie mieli coś przeciwko jak wpadną do mnie dzisiaj koleżanki z klasy ?-zapytałam 
-A ładne ?-zapytał blondyn 
-Zamknij się -powiedziałam 
-Nie nie będziemy mieli nic przeciwko -powiedział Liam 
-No to spoko -powiedziałam 
-A ile ?-zapytał Zayn 
-3 -odpowiedziałam 
-Czaję -odpowiedział Zayn i zaczął kierować się na górę 
-Pomożesz mi ?-zapytałam mulata 
-Jasne -odpowiedział i pomógł mi wejść na górę 
-Dzięki -powiedziałam , a on tylko się uśmiechnął i poszedł do swojego pokoju  
-Czemu mnie nie poprosiłaś ?-zapytał blondyn wchodząc zaraz za mną do mojego pokoju 
-Bo jestem na ciebie zła -powiedziałam 
-To były tylko żarty -powiedział 
-Nieśmieszne -powiedziałam 
-Nie gniewaj się skarbie -powiedział i przytulił mnie gwałtownie  w tali, a ja nie spodziewając się  tego nie utrzymałam równowagi i upadliśmy na łóżko 
-Głupi jesteś -powiedziałam i pocałowałam go w usta 
-I za to mnie kochasz -powiedział i zszedł ze mnie kładąc się normalnie na  łóżku , a ja wtuliłam się w jego tors .Po chwili blondyn zaczął śpiewać swoją solówkę z Little Things .Po kilku minutach odpłynęłam w krajne morfeusza   
*************************************************************************
Przepraszam ,że tak dawno nie było , ale sprzątanie przygotownia do świat i jeszcze w Niedzielę były moje urodziny więc nie miałam czasu wybaczycie mi ??? Jak się podoba proszę o kom :)



niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 16

Rozdział 16 

Tak , wreszcie dzisiaj piątek wstałam z łóżka starając się nie obudzić Nialla .Wzięłam zestaw ubrań i poszłam do łazienki ubrać się :
Po 30 minutach byłam już wyszykowana .Weszłam do pokoju i stanęłam nad moim łóżkiem . 
-Niall skarbie ?-zaczęłam 
-Hmmm ?-wymruczał 
-Zawieziesz mnie do szkoły ?-zapytałam 
-Nom -ponownie wymruczał 
-Dziękuję za 10 minut widzę cię na dole skarbie -powiedziałam i pocałowałam chłopaka w czubek nosa , a następnie opuściłam pokój i schodząc po schodach poślizgnęłam się na kogoś bluzce . 
Po chwili koło mnie stali już wszyscy . 
-Lottie boli cię coś ?-zapytał brat 
-Nie swędzi -powiedziałam ironicznie
-Aha -odpowiedział i chciał odejść , ale Lou to taka sierota ,że musiał mnie jeszcze nadepnąć 
-AAAAAAAAAAŁŁŁŁ Lou ty idioto -krzyknęłam  i spojrzałam na miejsce , w którym wcześniej stał Niall , ale go tam nie było . Po kilku minutach zjawił się owy blondyn w szarych dresach , białej koszulce, szarej bluzie i rozczochranej fryzurze . Podszedł do mnie , wziął mnie na ręce i powiedział Lou żeby wziął kluczyki od auta .
-Puść mnie dam sobie sama radę -powiedziałam , a chłopak odstawił mnie na ziemię 
-Oj nie jednak nie dam -powiedziałam nie mogą samodzielnie ustać 
-Oj -powiedział blondyn śmiejąc się pod nosem i ponownie wziął mnie na ręce i wsadził do auta .Z tyłu , a następnie usiadł koło mnie .
-Gdzie jedziemy ?-zapytałam brata , który prowadził auto
-Do szpitala -odpowiedział , a ja wtuliłam się w tors blondyna 

-Będzie dobrze skarbie -szeptał mi co chwile słodkie słówka 
-Miejmy nadzieję -odpowiedziałam i pocałowałam go 
-Kocham cię -powiedziałam 
-Ja ciebie też -odpowiedział i ponownie tego ranka   pocałował mnie
-Seksownie wyglądasz w tym wydaniu -powiedziałam przygryzając wargę , a następnie wpiłam się w usta blondyna tym samym dotykając czegoś i urażając sobie nogę 
-Długo jeszcze ?-zapytałam 
-Już jesteśmy -odpowiedział , a Niall ponownie wziął mnie na ręce i zaniósł do najbliższego lekarza , który założył mi gips i kazał przez najbliższy miesiąc nie chodzić do szkoły 
-No widzisz jestem pewna ,że to twoja wina jakbyś posprzątał te gacie brudasie to bym nie miała nogi w gipsie -powiedziałam do brata 
-Ta zaraz od razu brudasie -powiedział ofochany 
-Zawieź mnie do domu !-powiedziałam zła i przytuliłam się do Nialla 
-Oj skarbie będzie dobrze to ,aż cały miesiąc bez szkoły -powiedział blondyn
-No w sumie -powiedziałam i spojrzałam w jego oczy , w których się rozpłynęłam .Blondyn zaczął powoli przysuwać swoją głowę do mojej , aż w końcu złączył nasze usta w czułym pocałunku 
-Yhm-chrząknął Lou 
-Zamknij się tam -powiedziałam i teraz to ja pocałowałam blondyna czule i namiętnie 
-Jesteście ohydni -powiedział
-Mówi ten co nie ma żadnej dziewczyny -powiedziałam i wytknęłam mu język , a następnie schowałam twarz w zagłębienie szyi blondyna szepcząc ,że go kocham 
-Jesteśmy już -powiedział Lou , a blondyn ponownie wziął mnie na ręce i zaniósł tym razem do mojego pokoju . 
-Dziękuję -powiedziałam i cmoknęłam blondyna w usta 
-Przyjemność po mojej stronie -powiedział i położył się koło mnie. Leżeliśmy tak i rozmawialiśmy czasem dając sobie słodkie buziaki , aż tu nagle wybiła godzina 16 . 
-Lottie Leon przyszedł do ciebie-powiedział Lou wpuszczając chłopaka do mojego pokoju 
-To ja pójdę do siebie -powiedział Niall ,pocałował mnie namiętnie w usta i wyszedł z mojego pokoju
-Hej -powiedziałam do Leona i poklepałam miejsce obok mnie
-Hej kaleko - powiedział
-Zabawne -odpowiedziałam z sarkazmem 
-Jak to zrobiłaś ?-zapytał'
-Spadłam ze schodów -powiedziałam , a chłopak zaczął się śmiać za co dostał  w żebro .Leon podał mi lekcje i powiedział ,że musi iść . Chwile po wyjściu bruneta do mojego pokoju wszedł blondyn 
-Choć tu do mnie -powiedziałam ,a on usiadł koło mnie z dziwną miną 
-Co się stało ?-zapytałam 
-Po co on tu przyszedł ?-zapytał 
-O co ci chodzi ?-zapytałam 
-Pytam po co tu przyszedł ?-zapytał
-Zazdrosny jesteś ?-zapytałam 
-Bo .. -zaczął , a ja przerwałam mu pocałunkiem 
-Nie bądź głupi kocham tylko ciebie , a Leon to przyjaciel -powiedziałam , ale teraz to blondyn mnie pocałował 
-Słodki jesteś -powiedziałam i cmoknęłam go w usta 

***************************************************************************
No i jak się podoba kolejny rozdział ?
 

sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 15

Rozdział 15

-O Jezu , ale te szpilki to naprawdę konieczność ?-zapytałam Nialla , który pomógł zapiąć mi moją sukienkę 
-Tak skarbie wszystkim opadną szczęki jak cię zobaczą -powiedział i wpił się w moje usta 
-No ale proszę cię po co te szpilki ?-zapytałam 
-Mówiłem ci wczoraj choć -powiedział , ale ja stanęłam i spojrzałam na niego przygryzając wargę :
-Słodko wyglądasz skarbie -powiedziałam i pocałowałam namiętnie blondyna 
-Ty też -powiedział i zeszliśmy na dół, a  chłopakom momentalnie opadły szczęki
-Jak ci się udało namówić ją do szpilek ?-zapytał Lou
-Ma się ten urok -powiedział poruszając śmiesznie brwiami , a ja smarszczyłam nos i cmoknęłam go w usta . 
-Idziemy limuzyna już czeka -powiedział Zayn i wyszliśmy za nim wsiadając do limuzyny . Przez całą drogę na Galę trzymałam Nialla za rękę. Gala trwa już jakieś 3 godziny .Chłopaki wygrali 2 nagrody . Impreza , nie nie nie ja nie dam rady tańczyć w  tych buutach . Wolna piosenka 

-Zatańczysz ?-zapytał Niall , a ja wstałam , objęłam ręce wokół jego szyi i zaczęliśmy kołysać się w rytm muzyki . 
-Choć pokażę ci ciekawe miejsce -wyszeptał mi do ucha i pociągnął mnie . Ja posłusznie szłam za nim w stronę plaży .
-Ale na plażę ?-zapytałam 
-No choć -powiedział , gdy weszliśmy na piasek zdjęłam buty i szłam dalej za blondynem . Widok był cudowny :
-Ale tu pięknie -powiedziałam trzymając blondyna za rękę 
-Lottie Kocham cię -powiedział , a mnie zatkało od kiedy jesteśmy razem nie powiedzieliśmy sobie tego słowa. 
-Jesteś najlepszą dziewczyną jaką spotkałem kocham cię i zrozumiem ,że to może być jeszcze za wcześnie żebyś ...-zaczął , a ja odwróciłam się w jego stronę 
-Ja ciebie też kocham -powiedziałam i pocałowałam blondyna :
-Kocham cię , bo jesteś idealny .Słodki , romantyczny i przede wszystkim jesteś mój skarbie -powiedziałam i ponownie pocałowałam chłopaka , tą romantyczną chwilę przerwał mój telefon 
-Gdzie jesteś ?-zapytał Lou 
-A co ?-zapytałam 
-Pytam gdzie jesteś , bo jedziemy do domu ?-zapytał
-Na plaży -powiedziałam 
-Wyjdźcie koło drogi -powiedział i rozłączył się 
-Mam coś dla ciebie -powiedział chłopak i wyciągnął pudełeczko z takim naszyjnikiem :
-Ale ja nie mam nic dla ciebie -powiedziałam 
-Wystarczy ,że jesteś -odpowiedział , a ja go pocałowałam 
-Dziękuje -powiedziałam dotykając wisiorek . Złapaliśmy się za ręce i poszliśmy w stronę drogi jak kazał Lou .Po 10 minutach zobaczyliśmy limuzynę i skierowaliśmy się w jej stronę .
-A wy co tacy szczęśliwi ?-zapytał Harry gdy siedzieliśmy już w limuzynie
-No wiecie pewnie szybki numerek na plaży -powiedział Zayn za co Lou zmiażdżył go wzrokiem 
-Ogarnijcie się -powiedziałam i wślizgnęłam się blondynowi na kolana , a następnie cmoknęłam go w usta szepcząc do ucha "kocham cię " on uśmiechnął się , a ja położyłam głowę na jego ramieniu i po chwili usnęłam . Kilka minut , albo kilkanaście minut później poczułam jak ktoś mnie podnosi , ale nie miałam siły otworzyć oczu .Choć i tak jestem pewna ,że to blondyn . Poczułam jak ktoś kładzie mnie na łóżku rozpina suwak sukienki i zakłada jakąś wielką koszulkę , a następnie przykrywa mnie kołdrą , delikatnie całuje w czoło i stara się odejść . 
-Zostań proszę -powiedziałam , a blondyn zdjął ubrania i w samych bokserkach położył się koło mnie , a ja wtuliłam się w jego tors i usnęłam . :
***************************************************************************
Jest rozdział i strasznie was przepraszam ,że tak dawno nie dodawałam ale szkoła i te sprawy o prostu nie miałam czasu na bloga , ale obiecuję ,że wkrótce dodam następny rozdział . Proszę o komentarze i życzę miłego czytania xd 

środa, 13 listopada 2013

Rozdział 14

Rozdział 14 

-No dobra Lottie chodźmy już , bo wszyscy się na nas patrzą -wyszeptał mi do ucha
-W dupie ich mam -powiedziałam i ponownie pocałowałam chłopaka , a następnie zeszłam z niego i odwróciłam się do tłumu 
-Dobra koniec przedstawienia zmiatać stąd -krzyknęłam ,złapałam blondyna za rękę i skierowałam się do auta. Droga do domu minęła w ciszy . Gdy wysiadłam z auta podeszłam do drzwi i zaczekałam na Nialla .Do domu weszliśmy za rękę . 
-Jak tam w szkole ?-zapytał brat 
-Spoko idę do siebie -powiedziałam i poszłam do pokoju , a następnie usiadłam na łóżku . Czułam się taka nie świeża po treningu , Może tylko kilka kroków , ale muszę wziąć prysznic -pomyślałam i wzięłam czystą bieliznę i  ten zestaw i poszłam się wykąpać :
Po 10 min wyszłam z  łazienki , a na moim łóżku leżał Niall.Położyłam się koło niego lecz po chwili się podniosłam i pocałowałam namiętnie w usta .:
-Lottie jutro jest gala -powiedział 
-To znaczy ?-zapytałam
-Że idziesz na nią ze mną i -zaczęłam 
-O nie ja się nie zgadzam nie założę sukienki -powiedziałam 
-No proszę skarbie zrób to dla mnie -powiedział i pocałował mnie namiętnie 
-Pod jednym warunkiem -powiedziałam 
-Pod jakim ?-zapytał 
-Pójdziesz ze mną teraz do galerii -powiedziałam 
-Jasne ,że pójdę -powiedział i teraz to on mnie pocałował .Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta.Po 15 minutach byliśmy już w galerii. No i zaczęło się chodzenie po sklepach. Kupiłam ten zajebisty pokrowiec :
Niall widząc to zaśmiał się tylko i pokręcił głową . Wyszliśmy z kolejnego sklepu .Przez następne 30 min chodziliśmy  nie mogąc niczego znaleźć 
-Głodny jestem -zaczął jęczeć blondyn 
-Za 30 min stąd wychodzimy -powiedziałam wchodząc do kolejnego sklepu . 
-Ta ta ta jest super , na 100% będziesz w niej sexy wyglądać -powiedział szczerząc się 
-Głupi jesteś -powiedziałam 
-No dzięki , za to musisz ją przymierzyć -powiedział , a ja wzięłam tę sukienkę i poszłam do garderoby.Ubrałam ją i dobraliśmy dodatki . cały zestaw wyglądał tak :

-Wyglądasz prześlicznie bierzemy to -powiedział zadowolony blondyn
-A te szpilki to konieczność ?-zapytałam 
-Oczywiście po pierwsze twoje nogi wyglądając mega sexy , a po drugie teraz jesteśmy równego wzrostu - powiedział
-Po pierwsze mam gdzieś jak wyglądają moje nogi , a po drugie mi nie przeszkada ,że jestem niższa od ciebie o to nie całe 6 cm -powiedziałam 
-Mi też nie , ale szpilki muszą być -powiedział 
-A co ja z tego będę miała ?-zapytałam
-A co byś chciała ?-zapytał 
-Hmmm nad tym się jeszcze zastanowię -powiedział i cmoknęłam go w usta 
-No dobra to przebierz się i idziemy do kasy -powiedział i zasunął zasłonkę . A ja szybka wskoczyłam w swoje ciuszki i poszliśmy do kasy . Upieraliśmy się kto za to zapłaci 
-Ja zapłacę -powiedział 
-Ja zapłacę -w sumie to była kasa Lou 
-Ja zapłacę -dalej staw przy swoim 
-Proszę Lou płaci -powiedziałam podając kartę kredytową brata  
-Skąd ty to wzięłaś ?-zapytał blondyn
-Sam mi dał -powiedziałam i odebrałam od ekspedientki kartę brata schowałam go do portfela , a następnie podziękowałam i wyszłam razem z blondynem ze sklepu 
-Teraz coś do jedzenia -powiedział i poszliśmy do jakiejś knajpki w CH i Niall zaczął zamawiać , zamawiać i jeszcze raz zamawiać , ja wiem ,że on lubi dużo jeść , ale to jest bardzo dużo .Ja zamówiłam tylko sałatkę .Po 30 min wyszliśmy z i pojechaliśmy do domu .
**************************************************************************
Jest następny rozdział jak się podoba ???? Może jak znajdę jutro czas to na drugiego bloga dodam imagina XD Życze miłego czytania i proszę o komentarze .

wtorek, 5 listopada 2013

Rozdział 13

Rozdział 13 

-Wstawaj kochanie -krzyczałam i skakałam po Niallu . A on zaledwie się poruszył
-Kochanie -powiedziałam i przejechałam po jego policzku 
-Która godzina ?-zapytał 
-7 -odpowiedziałam 
-Ha ha i ja mam tak wcześnie wstać -zaśmiał się i przytulił mnie
-Niall skarbie muszę iść dzisiaj do szkoły odwieziesz mnie ?-zapytałam 
-Jasne , ale obudź mnie jak się wyszykujesz -powiedział , a ja wstałam podeszłam do szafy i wzięłam ten zestaw :
 Umalowałam się , a włosy związałam w koka i wyszłam z łazienki .
-Niall kochanie wstawaj -powiedziałam 
-No już zamruczał i podniósł się , a ja mogłam zobaczyć jego kaloryferek . Przejechałam po nim palcem i zamruczałam jak kotek 
-Daję ci 10 min -powiedziałam i zeszłam na dół . Wzięłam jabłko i jadłam je około 10 min . Gdy wyrzucałam ogryzek do kuchni wszedł blondyn 
-Idziemy -powiedziałam 
-Głodny jestem -jęczał 
-Jak wrócisz to zjesz -odpowiedziałam i pocałowałam blondyna czule.Pociągnęłam go za rękę , a on tylko zabrał kluczyki i pojechaliśmy. Po 10 min byliśmy już pod szkołą . Chłopak wyszedł otworzył mi drzwi , a ja uśmiechnęłam się i wyszłam . Chciałam odejść gdy blondn pociągnął mnie za rękę , opierając się o auto i pocałował mnie namiętnie . :
-Dobra musisz iść -powiedział
-Nie wcale nie muszę pierwszą mam fizykę -powiedziałam ponownie wpijając się w usta blondyna . 
-Dobra teraz idę -powiedziałam gdy było już 10 min po dzwonku . 
-Pa -powiedział 
-Pa przyjedź po mnie o 14:30 -powiedziałam i cmoknęłam go w usta , a następnie skierowałam się w stronę szkoły . Po 2 minutach weszłam do sali . 
-Spóźnienie -ryknęła 
-Ciesze się -powiedziałam i usiadłam koło Leona 
-Nie pyskuj -powiedziała 
-YHM-westchnęłam 
-Uspokój się bo dostaniesz uwagę -powiedziała 
-O jakiej treści ?-zapytałam 
-Że ..-zaczęła i zacięła się , a cała klasa buchnęła śmiechem 
-Fajnie wiedzieć -powiedziałam .Reszta lekcji minęła dość spokojnie . Dzwonek nareszcie dzwonek . Nawet nie wiem kiedy , a nastąpiła już godzina 13:30 czyli jeszcze tylko taneczne i koniec . W sumie są to zajęcia dodatkowe .Pomyślałam i weszłam do szatni dla dziewczyn ,a następnie ubrałam to : 



Była to pierwsza lekcja z powodu jakiś tam spraw . Czyli taka zapoznawcza . Pani kazała każdemu wstać i zaprezentować swój własny i ulubiony krok .Przyszła kolej na mnie więc wstałam i zaprezentowałam to :
No i reszta grupy , która liczyła około 14 osób zaprezentowała się i nadszedł koniec lekcji . Weszłam do szatni przebrałam się we wcześniejsze rzeczy i wyszłam z szatni. Wyszłam przed budynek szkoły i zobaczyłam blondyna .Bez zbędnych myśli pobiegłam do niego i skoczyłam oplatając swoje nogi wokół jego bioder , a następnie wpiłam się w jego usta :
****************************************************************************
Jest następny rozdział jak się podoba ??? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania .

poniedziałek, 4 listopada 2013

Rozdział 12

Rozdział 12

Zeszłam z blondyna i postanowiliśmy zejść na dół , ponieważ oboje byliśmy głodni . Stanęłam przed lodówką i wyjęłam wszystkie potrzebne rzeczy do zrobienia naleśników .
-Oj ty wiesz co ja uwielbiam -powiedział i cmoknął mnie w nosa 
-Wiem -powiedziałam i przygryzając warkę obserwowałam cudowne oczy blondyna .Odwróciłam się do niego tyłem i zaczęłam przygotowywać ciasto na naleśniki . Po około 20 minutach (no wiecie porcja dla Nialla ) posiłek był gotowy . Polałam go sosem toffi , bitą śmietaną i przyozdobiłam owocami . Położyłam talerz na stole i ogarnęłam z blatu . Nieoczekiwanie blondyn podniósł mnie i posadził na blacie , a następnie wpił się zachłannie w moje usta . :
-Ej no błagam nie róbcie tego przy nas -powiedział Hazza wchodząc do kuchni 
-A wal się -powiedziałam , zeskoczyłam z blatu , a następnie usiadłam przy stole i zaczęłam jeść naleśniki .Blondyn postąpił tak samo jak ja . Gdy po około 15 minutach zjadłam , bo chłopak zrobił to dużo wcześniej , wstałam i poszłam do salonu gdzie byli wszyscy . Blondyn usiadł na kanapie , a ja na jego kolanach i pocałowałam go namiętnie w usta . 
-No hej ogarnijcie się -powiedział Lou i rzucił we mnie poduszką . Ja oburzyłam się i złapałam  blondyna za rękę , a następnie skierowałam się na górę . Usiadłam na łóżku wcześniej biorąc laptopa i weszłam na tt i fb . Na oba portale wrzuciłam gifa :
Z opisem "A oto dowód na to , że mój brat nie jest zdrowy gdy zabraknie marchewek  xoxo " .Gdy Niall to zobaczył od razu zaczął śmiać się jak czubek .Po chwili na górę wbiegł Lou 
-Co to ma znaczyć ?-zapytał pokazując mi telefon na którym widniał ten gif
-Dowody na to ,że jesteś nienormalny -powiedziałam śmiejąc się
-To nie jest śmieszne -powiedział
-Dla mnie jest -powiedziałam i wygoniłam brata z pokoju .  Resztę popołudnia i wieczoru spędziłam na rozmowie z blondynem . Około godziny 21 chłopak zaproponował spacer , a ja się zgodziłam . Wyszliśmy i spacerując uliczkami parku chłopak zapytał o moje zainteresowania 
-Masz jakieś hobby ?-zapytał 
-Taniec -powiedziałam 
-A pokażesz mi coś ?-zapytał , a ja puściłam jego rękę i zademonstrowałam mu to :
Gdy skończyłam chłopak pocałował mnie w usta i poszliśmy do domu . Weszłam do pokoju zabrałam tą piżamę :
Wykąpałam  się i położyłam koło blondyna . Wtulając się w jego tors ,  a on pocałował mnie w czoło . :
*****************************************************************************
No i jest kolejny rozdział jak się podoba . Proszę o komentarze i życzę miłego czytania XD

 
 

 
 

 

niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 11

Rozdział 11 

Jest godzina 7 , a ja już się obudzi,łam .W sumie dzisiaj to ja spałam może 3 godziny , a dlaczego ? Proste nie mogłam zapomnieć o tym pocałunku .Ale nawet znalazłam wymówkę . Powiem ,że byłam piana i nic nie pamiętam .Może uwierzy .Oby uwierzył ten słodki blondyn , z nieziemskimi ustami -stop Lottie masz udawać głupią , a nie marzyć o kolejnym pocałunku , to tylko twój przyjaciel . Wygrzebałam się z łóżka i wzięłam ten zestaw (sweterek rozpięłam ) : 
Włosy związałam w luźnego koka i zeszłam na dół .  W kuchni siedział Niall 
-O jezu gdzie jest jakaś woda bo uschnę -powiedziałam wchodząc do kuchni 
-W lodówce -powiedział blondyn , a ja wzięłam butelkę i usiadłam koło niego 
-Co cię gryzie ?-zapytałam 
-Bo wczoraj  my ... -zaczął 
-Co my  ?-zapytałam udając ciekawość 
-Nie pamiętasz ?-zapytał 
-W sumie to nie pamiętam już nic od naszego tańca -skłamałam 
-ah -westchnął załamany 
-A co się wczoraj wydarzyło ?-zapytałam 
-Nie ważne -powiedział 
-Chyba jednak ważne jak nie chcesz powiedzieć -powiedziałam , a on spojrzał na mnie i w jego oczach dostrzegłam smutek 
-Dobra Niall pamiętam , ale ja nie chcę zniszczyć naszej przyjaźnij -powiedziałam 
-Ja też nie chcę zniszczyć niczego -powiedział i przytulił mnie , a w kuchni znalazł się Zayn 
-No to Niall masz już pierwszy poważny pocałunek za sobą -wypalił Zayn , a blondyn od razu spalił buraka  
-Wal się -powiedział i puścił mnie
-Oj nie zawstydzaj się -powiedział 
-Zayn daj se siana -powiedziałam 
-Bo prawdę mówię -powiedział
-Zamknij się -powiedziałam i przytuliłam blondyna , a ten skrył głowę w zagłębieniu mojej szyi 
-Choć -powiedziałam i złapałam go za rękę 
-No to jak dzisiaj powtórka z rozrywki ?-zapytał mulat 
-Zayn błagam zamilcz -powiedziałam i pociągnęłam blondyna do mojego pokoju .
-Lottie ja -zaczął gdy siedzieliśmy na moim łóżku 
-Nie no spoko to twoja sprawa -powiedziałam 
-Ale ja całowałem się już tylko nie tak -powiedział 
-To ci powiem ,że jak na pierwszy raz to świetnie całujesz -powiedziałam 
-Ty też -odpowiedział 
-Dobra koniec tego tematu -powiedział chłopak 
-Ok -odpowiedziałam  
-Choć na spacer -powiedział 
-Ok -odpowiedziałam  i gdy byliśmy przy drzwiach nieoczekiwanie odezwał się blondyn
-Wiem ,że jesteśmy przyjaciółmi , ale nie mogę się powstrzymać -powiedział i pocałował mnie , a ja się nie sprzeciwiałam tylko odwzajemniłam pocałunek  :
-Ja przepraszam -powiedział gdy przyciskał mnie do ściany
-Nie masz za co -odpowiedziałam i teraz ja złapałam go za szyję i przyciągnęłam , a następnie pocałowałam 
-Lottie czy chciałabyś zostać moją dziewczyną ?-zapytał
-Jasne -powiedziałam i pocałowałam go w usta , a on pogłębił pocałunek 
-A nie mówiłem ,że będzie powtórka z wczoraj -powiedział Zayn , a reszta chłopaków zaczęła się śmiać .Niall speszony chciał się odsunąć lecz ja mu na to nie pozwoliłam i oplotłam moje nogi wokół jego bioder 
-Dobra stop -krzyknął Lou , a ja nie przestałam całować blondyna .Jednak po chwili się od niego odsunęła z powodu braku powietrza 
-Co to miało być jeszcze chwila , a byśmy byli świadkami orgi  -powiedział Lou , a wszyscy zaczęli się śmiać 
-Nie przesadzaj -powiedziałam i złapałam blondyna za rękę 
-Dlaczego wy się całowaliście i trzymacie się za ręce ?-zapytał
-Bo jesteśmy ze sobą -powiedziałam -A teraz wynocha -krzyknęłam i wygoniłam wszystkich z wyjątkiem Nialla 
-No więc zmiana planów nigdzie nie idziemy -powiedziałam i położyłam się na łóżku , a chłopak obok mnie .Po chwili usiadłam na nim okratkiem i złączyłam nasze usta w pocałunku :
***********************************************************************
Jest następny rozdział  jak się podoba . Życzę miłego czytania i proszę o komentarze XD 

 

sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 10

Rozdział 10 

Wstałam około 9 . Poszłam do szafy i wyjęłam ten zestaw : 
Włosy związałam w luźnego koka . Zrobiłam Makijaż i pobiegłam do kuchni zrobić śniadanie dla solenizanta . :



-Niall wstawaj -potrząsałam jego ramię będą u niego w pokoju .Nic nie dało . Odłożyłam tacę na szafkę nocną i wskoczyłam na blondyna
-Nie tak mocno -krzyknął i zaczął się śmiać , a następne obrócił mnie , przytulił do siebie i ponownie poszedł spać 
-Niall puść mnie -powiedziałam lecz nie zadziałało 
-Niall kochanie , skarbeczku proszę puść mnie -mówiłam jeżdżąc palcem po jego torsie , a on się tylko zaśmiał . Jaki on słodki pomyślałam .Stop Lottie to tylko twój przyjaciel ogarnij się . Coraz częściej zaczynałam myśleć o Niallu jak o chłopaku , w którym mogła bym się zakocham , a nie jak o przyjacielu . 
-Nie wstaniesz to nie dostaniesz śniadania -powiedziałam , a chłopak momentalnie mnie puścił i wstał do pozycji siedzącej 
-Wszystkiego Najlepszego -powiedziałam podając mu tackę na której sosem napisałam 19 
-Dziękuję -powiedział i pocałował mnie w policzek , a po moim ciele przeszły dreszcze . 
-Niall  za 10 min wychodzimy -powiedziałam i wstałam , a następnie podeszłam do jego szafy 
i wyciągnęłam ten zestaw ubrań : 
Nagle w moje rączki wpadły jego bokserki 
-Serio Horan serio ?-zapytałam trzymając w ręku te bokserki : 
-Dostałem je od chłopaków -powiedział śmiejąc się 
-No to załóż je koniecznie -powiedziałam i podałam mu zestaw ubrań 
-Masz 5 min -powiedziałam , a chłopak zniknął za drzwiami łazienki . 
-Niall 5 min już minęło -krzyczałam dobijając się do łazienki , po chwili drzwi się otworzyły 
-Pomóż mi moje włosy nie chcą się ułożyć -powiedział robiąc minę urażonego dziecka 
-Siadaj -powiedziałam pokazując brzeg wanny , chłopak posłusznie usiadł . Rozchyliłam jego nogi i stanęłam pomiędzy nimi , a następnie zaczęłam układać mu włosy . Po chwili chłopak spojrzał w moje oczy , ja jak głupia starałam się nie patrzeć w jego .Kontakty wzrokowe strasznie mnie peszą .Po niecałych 5 minutach fryzura była gotowa 
-Dzięki jesteś najlepsza -powiedział Niall i cmoknął mnie w policzek , a po moim ciele ponownie przeszły ciarki 
-Nie ma za co , a teraz rusz się -powiedziałam ciągnąc go za rękę 
-Gdzie tak w ogóle idziemy -zapytał 
-Najpierw do centrum handlowego do butki na zdjęcia -powiedziałam
-Po co ?-zapytał 
-Bo muszę mieć zdjęcia z tego dnia -powiedziałam i poszliśmy dalej . Blondyn lekko otarł swoją dłonią o moją , a mi momentalnie zrobiło się gorąco . Po chwili Niall objął mnie ramieniem 
-No więc jesteśmy moja przyjaciółeczko -powiedział gdy weszliśmy do CH .
-Wiesz wszystko byłoby w porządku tylko -powiedział i pociągnął za moją gumkę , którą miałam na włosach -Teraz jest idealnie -powiedział i zaczęliśmy robić głupie  miny .W pewnym momencie blondyn pocałował mnie w policzek dość blisko ust , a moje policzki zaczęły niemiłosiernie piec 
-Lottie coś się stało ?-zapytał 
-Nie po prostu gorąco mi -powiedziałam i złapałam go za rękę wychodząc z butki .Wzięłam zdjęcia i na szczęście prawie wszystkie były podwójne więc przerwałam je na pół i jedną część dałam blondynowi , a drugą schowałam do kieszeni spodni . 
-Niall czas na nas -powiedziałam i poszliśmy do domu ciągle się wygłupiając .Gdy byliśmy blisko domu zobaczyliśmy ciemność .Niespodziankę czas zacząć .
-Wszystkiego Najlepszego -krzyknęli wszyscy zebrani .Łącznie około 30 osób .
-Ja dziękuję -powiedział oniemiały blondyn i w tym momencie Liam , Lou ,Zayn i Harry rzucili się na biednego blondyna w skutku czego wszyscy wylądowali na ziemi . Ja w tym czasie pobiegłam do pokoju po prezent : Bilet na koncert JB i koszulka z napisem Free Hugs , a do tego karnet do Nandos . 
-Wszystkiego Najlepszego -krzyknęłam i podałam blondynowi prezent , a następnie się do niego przytuliłam . 
-Jesteś najlepsza -powiedział i rzucił mi się na szyję widząc prezent . Impreza już trwała dobre trzy godziny , a kto ją rozkręcał no oczywiście DJ Malik . 
-Zatańczysz -zapytał Niall , a ja oczywiście się zgodziłam . Gdy stanęliśmy na parkiecie piosenka zmieniła się na wolną . Ja nie chcąc odchodzić zarzuciłam ręcę na szyję blondyna , opierając głowę o jego ramię  , a on złapał mnie w tali i zaczęliśmy kołysać się w rytm muzyki . Po skończonej piosence ktoś krzyknął 
-To teraz czas na grę w butelkę -każdy usiadł w kółku , a po chwili Lou wparował z butelką w dłoni podając ją Niallowi .Chłopak zakręcił i przez pierwsze 30 min nie działo się nic ciekawego , dopóki Zayn nie dorwał butelki w swoje ręce .Padło na mnie
-Szczerość czy odwaga ?-zapytał
-Odwaga -odpowiedziałam 
-No to lecisz w ślinę z Niallem -powiedział , a ja szerzej otworzyłam oczy , no ale cóż odwaga to odwaga . Wstałam i podeszłam do blondyna siadając koło niego 
-Lottie jak nie chcesz to nie musisz tego robić -powiedział patrząc mi w oczy , a ja jedną ręką złapałam go za policzek ,a drugą wplotłam w jego włosy . Spojrzałam mu jeszcze w oczy w których zobaczyłam iskierki szczęścia i wpiłam się w jego usta.Na początku pocałunek był czuły , lecz po chwili zrobił się również namiętny . Chłopak jedną ręką trzymał mnie w tali , a drugą wplótł w moje włosy . 
-Dobra koniec bo zwymiotuję  -powiedział Lou i zabrał butelkę .Odkleiłam się od blondyna i oby dwoje mieliśmy poliki jak buraki . Wstałam i przez resztę wieczoru starałam się unikać blondyna . 
*************************************************************************
Jest kolejny rozdział jak się podoba :D Proszę   o komentarze i życzę miłego czytania :D 
 
 
 

czwartek, 31 października 2013

Rozdział 9

Rozdział 9

DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
W sumie to pomiędzy mną a Leon zaczęło się psuć . Obydwoje postanowiliśmy rozejść się w zgodzie tak jak sobie obiecaliśmy na samym początku . Właściwie to wczoraj do tego doszliśmy .Jest mi trochę szkoda ale wiem ,że dalej mam go przy sobie i zawsze mogę na niego liczyć . Minęły już ponad dwa tygodnie od rozpoczęcia roku szkolnego .Poznałam trzy zajebiste dziewczyny Samanta ,Alice , Megan i Nicole  . Są to na razie moje dobre koleżanki z klasy , ale jednak jeszcze jest za wcześnie żeby nazwać je przyjaciółkami.Z Leonem było inaczej od początku poczułam ,że jest godny zaufania .Choć nie twierdzę ,że one nie są . Przez te dwa tygodnie dość dobrze się poznałyśmy i tworzymy tak zwaną grupę .  W sumie to prawie każdy che się do nas przyłączyć , no ba przecież jesteśmy najlepsi 5 zajebistych lasek  i Ładny chłopak. No pięć bo jeszcze Megan . Z nią koleguję się od tygodnia , ale jest naprawdę sympatyczna . Bujamy się po budzie jak prawdziwa elita.Właśnie przechadzamy się korytarzem mijając kolejne zalotne spojrzenia chłopców , no i nie obejdzie się też bez westchnień do Leona i zawistnych spojrzeń dziewczyn w naszą stronę .No , ale sorry zajebistym trzeba się urodzić . Po chwili zadzwonił dzwonek i poszliśmy pod klasę .Przytuliłam się do Leona 
-Co się dzieję ?-zapytał 
-Nic po prostu tak się przytuliłam -powiedziałam szczerząc się jak głupia 
-Ha ha no choć -powiedział i objął mnie ramieniem 
-Dzieci para liczy sztuk dwie .Ustawić się -krzyczała najgorsza nauczycielka w szkole . No niestety my mamy teraz z nią Fizykę .
-Podnieść swoje dupska i  ustawić się jak na porządnego ucznia przystało -Wredna pani Walker .Wszyscy mają o niej wyrobione zdanie .Ona jest po prostu inna . 
-Tomlinson do odpowiedzi -krzyknęła, a ja zniechęcona wstałam i spojrzałam się na nią jak na kosmitkę 
-No więc powiedz mi co to ...-zaczęła
-Nie wiem , nie umiem nie nauczyłam się -powiedziałam śmiejąc się z Leona , który dźgał mnie palcem w nogę 
-1 usiądź -krzyknęła -Dlaczego ty nie możesz być taka jak twój brat ?-zapytała 
-O nie -krzyknęłam -Ja nie jestem moim brat , rozumiem jest doskonały , cudowny , normalnie bóg seksu , ale mam to w dupie .Ja nie zamierzam brać z niego przykładu , podobno dobrze jest być sobą , ale jak ja mam być sobą jak każdy mnie porównuje do niego .Mam dosyć tej szkoły i wszystkich nauczycieli .Jak coś się pani nie podoba w moim zachowaniu to proszę zachować to dla siebie . -Krzyknęłam wzięłam swoją torbę i wyszłam z lekcji kierując się w stronę wyjścia ze szkoły . Poszłam do domu .Po 20 min  byłam pod drzwiami .Otworzyłam je , a od razu Lou znalazł się przy drzwiach . 
-Twoje lekcje powinny się skończyć dopiero za 20 min -powiedział 
-I co z tego ?-zapytałam zdejmując buty 
-Więc skąd ty się tutaj wzięłaś ?-zapytał
-No wiesz mamusia i tatuś kiedyś się ko .... -zaczęłam 
-Wiem skąd się biorą dzieci , pytam się dlaczego jesteś w domu , anie w szkole ?-zapytał
-Bo wkurwiła mnie pani Walker -powiedziałam 
-I wyszłaś z jej lekcji ?-zapytał
-Nawrzeszczałam na nią , a następnie wyszłam -powiedziałam idąc do salonu i rzucając się na łóżko 
-Jak to na nią nawrzeszczałaś o co poszło ?-zapytał 
-O jezu o to ,że nie mogę być taka jak ty ,a ja jej krzyknęłam ,że zdaję sobie sprawę że jesteś doskonały cudowny i normalnie chodzący z ciebie bóg seksu , ale ja mam zamiar być sobą i nie kopiować nikogo jak jej się coś nie podoba to niech zachowa to dla siebie , a następnie wyszłam z klasy i oto jestem tu -powiedziałam , a jemu opadła kopara 
-Ja wiedziałem ,że jestem bogiem seksu -wyszczerzył się i opadł swoim wielkim cielskiem na kanapę .Ja pokręciłam ze współczuciem głową i poszłam do pokoju . Przechodząc koło pokoju blondyna usłyszałam grę na gitarze . Postanowiłam przystanąć i posłuchać . Śpiewał Little Things ,moja ulubiona piosenka .Normalnie cudowna jest .Doskonale komponuje się z jego głosem . Weszłam po cichutku do pokoju starając się nie rozproszyć  blondyna .Chłopak nie zorientował się ,że ktoś jest w jego pokoju .Wsłuchałam się w jego głos , gdy akurat śpiewał swoją zwrotkę , którą w sumie najbardziej kochałam . Popatrzyłam na niego i zdałam sobie sprawę ,że mam uroczego i ślicznego przyjaciela . Po chwili chłopak skończył i spojrzał na mnie , a ja uśmiechnęłam się do niego co odwzajemnił ukazując swój aparat , w którym było naprawdę ładnie .
-Już jutro twoje urodziny staruchu -powiedziałam i przytuliłam przyjaciela 
-No dzięki wcale nie jestem taki stary 
-Wcale -powiedziałam .Resztę popołudnia i wieczoru spędziłam z Niallem w jego pokoju rozmawiając . Około godziny 21 poszłam do swojego pokoju wzięłam tą piżamę i poszłam wziąć prysznic . :

 Po około 10 minutach byłam już czysta .Wyszłam z łazienki i położyłam się .Po pisałam z dziewczynami i Leonem jednak nie mogłam zasnąć .Bez chwili namysłu napisałam smsa do mojego brarta  , który już po chwili był w moim pokoju i bez słowa położył się koło mnie .Ja wtuliłam się w jego tors i po chwili zasnęłam . 
*************************************************************************
Jest następna część jak się podoba ?. : 
Megan miła i sympatyczna 17-latka .Chodzi razem z Lottie do szkoły i jest w tak zwanej elicie . Kocha zwierzęta.Jej hobby to śpiewanie .

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 8

Rozdział 8

           KILKA DNI PÓŹNIEJ (ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO )
 Tamtego wieczoru matka cały czas krzyczała .Ja włączyłam się dopiero gdy padły słowa " Dlaczego nie możesz brać przykładu z Louisa " wtedy dopiero się zdenerwowałam i krzyknęłam "Zrozum , że on jest jedyny i nie powtarzalny .Nie będę brała z niego przykładu , bo między innymi jestem tu też w sumie przez niego .Jak do końca życia masz zamiar uważać mnie za nieudane dziecko to najlepiej  zapomnij o mnie " i wybiegłam z kuchni do mojego pokoju .Matka była tak zszokowana ,że nie przyszła do mnie tego wieczoru tylko sobie pojechała .Z jednej strony dobrze , że nie przyszła i nie nawijała ,że jestem gówniarzem i mam się tak do niej nie odzywać .A z drugiej strony miałam nadzieję ,że przyjdzie przytuli mnie i powie ,że mnie kocha tak samo jak Lou , no ale jednak się myliłam ona na prawdę mnie nie kocha . Tamtego wieczoru przyszedł do mnie na początku Niall .Nie za bardzo chciałam z nim rozmawiać , no ale wydaje się miły i może choć trochę był w stanie poprawić mi chumor . Z blondynem przegadałam pół wieczoru i naprawdę dowiedziałam się o nim bardzo dużo np : że kocha jedzenie (podobnie do mnie potrafię zjeść tony jedzenia ,no ale staram się trochę hamować ) i kocha on Justina Biebera , w sumie to nic do niego nie mam ,chyba nawet posiadam kilka jego piosenek na telefonie .Można powiedzieć, że po tamtym wieczorze zaprzyjaźniłam się z Niallem . Jak blondyn sobie poszedł t o do mojego pokoju chciał wtargnąć Lou , ale powiedziałam ,że nie mam mu nic za złe i przytuliłam się do niego ,a następnie powiedziałam ,że jestem zmęczona .Wzięłam kąpiel i poszłam spać.Następny dzień przeleżałam z chłopakami na kanapie bo Leon musiał jechać do babci . A więc powracając do dzisiejszego dnia .Wstałam szybko i wzięłam wczoraj przygotowany zestaw czyt.Czarne rurki ,białą koszule ze ściąganymi rękawami i do tego białe vans 'y
.Weszłam do łazienki ubrałam się, zrobiłam makijaż,a włosy zostawiłam rozpuszczone i na koniec spryskałam się moimi ulubionymi perfumami .Weszlam do pokoju i wzięłam kartkę i długopis chowając to do kieszeni ,a no i jeszcze telefon . Wyszłam z pokoju i weszłam do kuchni , w której o dziwo siedzieli już wszyscy
-Która godzina ? - zapytałam
- 8:40- powiedział Lou
- Aha -powiedziałam i podeszłam do lodówki wyciągając  mleko , z jednej szfki wyjęłam płatki , a z drugiej miskę i łyżeczkę .Oparłam się o blat nie chcą podchodzić do Liama i wystraszyć go łyżką.Gdy już byłam trochę najedzona zapytałam brata
-Lou wiesz jak ja bardzo cię kocham ? - zapytałam
-Co byś ode mnie chciała ?-zapytał
- Zawieziesz mnie do szkoły ? - zapytałam , a brat pokiwał głową i stał od stołu ukazując swoje majtki w serduszka. Ja wyjęłam telefon i zrobiłam mu zdjęcie śmiejąc się .
-Serio Lou serduszka serio ?-zapytałam ,a brat spalił buraka i poszedł do pokoju ubrać się , a ja wstawiłam to zdjęcie na ty  z opisem "Nie ma to jak sexy majteczki braciszka :D " . Ciekawe co mi zrobi jak to zobaczy .
 -Lottie choć już - krzyknął Lou stojąc przy drzwiach . Ja szybko pobiegłam do auta brata .Po niecałych 10 min byliśmy pod szkołą .Lou otworzył mi drzwi , a pół dziewczyn spojrzało na mnie zawistnym wzrokiem .
-Dzięki braciszku i pa -powiedziałam przytulając się do niego
-Pa Lottie Niall po ciebie za godzinę przyjedzie .
-Ok - powiedziałam i odeszłam w stronę machającego do mnie  Leona .
-Hej -powiedziałam przytulając go i całując czule w usta .
-No hej księżniczko -powiedział i objął mnie w pasie . -Śliccznie wyglądasz ...
*****************************************
Sorry ,że dawno nie dodawałam ,ale miałam trudną sytuacje .W mojej rodzinie był wypadek .No ale jest już rozdział .Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . 



piątek, 18 października 2013

Rozdział 7

Rozdział 7

Na moim łóżku siedział Lou razem z Leonem -o kurwa to jak nic awantura - pomyślałam i w tej chwili w moją stronę odwrócił się mój brat 
-Co to kurwa ma znaczyć ?-zapytał , gdy stałam do nich tyłem i wyciągałam z szafki bieliznę , na szczęście mój ręcznik był dość długi 
-Nie za bardzo rozumiem twoje pytanie -powiedziałam odwracając się do chłopców i patrząc na nich z rozbawieniem .Jeden miał twarz czerwoną ze zdenerwowania (czyt .Lou ) , a drugi z zawstydzenia ( czyt .Leon ) słodko wygląda jak się rumieni *.*
-Dlaczego paradujesz pół naga po pokoju ?-zapytał
-Jak byś nie widział geniuszu to zapomniałam bielizny -powiedziałam 
-Wiesz co jestem tak genialny ,że nie zauważyłem -powiedział 
-W takim razie przewidziana jest wizyta u okulisty -powiedziałam 
-Ja tu się nie przyszedłem śmiać -krzyknął
-Nie przeklinaj w moim towarzystwie , bo jak ja to robię to masz jakieś ale -powiedziałam ze spokojem -To jak nie przyszedłeś się powydzierać , ani śmiać to co cię tu sprowadza ?-zapytałam
-No wiesz kurwa chciałem sobie popatrzeć na pół nagi tyłek mojej siostry -powiedział , a ja się cwaniacko uśmiechnęłam 
-Jak już sobie popatrzyłeś to wybacz , ale idę się ubrać -powiedziałam z chytrym uśmieszkiem  i zanim skierowałam się do łazienki spojrzałam jeszcze na Leona i puściłam mu oczko na co chłopak jeszcze bardziej się speszył . Weszłam do łazienki i ubrałam wcześniej przygotowany zestaw . Wysuszyłam włosy , spięłam  grzywkę do góry i zrobiłam makijaż po 20 minutach wyszłam z łazienki , a w moim pokoju o dziwo nie było już tego czuba  czyt .Lou . Na łóżku leżał Leon i z zaciekawieniem patrzył się w sufit . 
-Co jest tak bardzo ciekawego w tym beznadziejnym suficie ?-zapytałam  kładąc się koło chłopaka , na co on zareagował lekkim drygnięciem 
-Przestraszyłaś  mnie -powiedział 
-Oj przepraszam -rzekłam i pocałowałam go w usta 
-O już dobrze -powiedział 
-Jesteś słodki jak się rumienisz -powiedziałam i ponownie pocałowałam chłopaka . 
-Może zabierzemy , już tego gluta dla ich dobra ?-zapytał
-Mi tam zbytnio nie zależy na ich dobrze , a czemu już chcesz ją zabrać ?-zapytałam 
-Jak się ubierałaś to mama napisała sms ,żebym niedługo przyprowadził Lenę -powiedział 
-No to choć -powiedziałam i zeszliśmy na dół . Mała w całe szalała i biegała w kółko za Lou , a reszta leżała zmęczona na kanapie 
-Dobra Lenka pożegnaj się z chłopakami i idziemy -powiedziałam 
-Jak to już ?-zapytała 
-Tak jest już późno mama się martwi - powiedział Leon 
-Nie ja jeszcze nie chcę iść -powiedziała mała uciekając .Lou pobiegł za nią i po około 5 minutach wrócił z dziewczynką (śpiącą ) na rękach 
-Jak ty to zrobiłeś ?-zapytał Leon biorąc małą na ręce 
-Ma się ten dar -odpowiedział 
-A tak na serio ?-zapytałam 
-Oj zaczęła płakać , więc ja ją przytuliłem i obiecałem ,że jeszcze tutaj przyjdzie , a ona po chwili usnęła . 
-No to serio masz dar wielki młotku , obiecałeś więc w najbliższym czasie jeszcze nie raz zabawicie się w niańki -powiedziałam i razem z Leonem , który miał małą na rękach wyszliśmy ode mnie kierując się w stronę domu chłopka .Po około 30 minutach byliśmy już na miejscu . Chłopak przekazał małą swojej mamie i poszliśmy do skate parku . 
-Miejsce w którym się poznaliśmy -powiedział 
-Dokładnie -powiedziałam i pocałowałam czule chłopaka . Jednak po chwili poczułam wibrację w kieszeni  .Postanowiłam to olać i pogłębiłam pocałunek . Telefon nie dawał o sobie zapomnieć , po kilku nieodebranych połączeniach postanowiłam zlitować się nad osobą dzwoniącą , którą okazał się Lou . 
-Czego chcesz ?-zapytałam 
-W tej chwili masz przyjść do domu to bardzo ważne -powiedział i rozłączył się . Serio co może być , aż tak ważne ,żeby ten matoł dzwonił co 5 sekund bez przerwy 
-Dobra ja muszę się zbierać Lou ma chyba rozwolnienie i zabrakło mu papieru -powiedziałam , a chłopak zaśmiał się i złączył nasze usta w pocałunku . 
-Pa -powiedział , a ja odpowiedziałam mu tym samym tylko jeszcze machając . Jak najszybciej umiałam pobiegłam do domu .Weszłam i od progu krzyknęłam 
-Co ty kurwa taki zdenerwowany papier tam gdzie zawsze , a tabletki na rozwolnienie w szafce -krzyczałam kierując się w stronę kuchni skąd dobiegały śmiechy chłopaków 
-Widzę ,że jednak te kilka dni tutaj niczego cię nie nauczyło -powiedziała moja mama ? serio kurwa co ona tu robi ?-zapytałam sama siebie
-Myślałam ,że może jednak coś do ciebie dotrze ... -zaczęła się pewnie godzinna pogadanka jaka to ja jestem niewychowana i porywcza , ale niestety nie będę znała treści monologu mojej rodzicielki bo wyłączyłam się po słowach "Myślałam ,że może jednak coś do ciebie dotrze " i rozmyślałam o nowej szkole ,  czy poznam nowych znajomych , a może nawet przyjaciół i w sumie to  też trochę o Leonie .Nie no nie trochę prawie cały czas . 
   
 

niedziela, 13 października 2013

Rozdział 6

Rozdział 6 

-Jesteś pewna ,że chcesz zabrać tam tego smarka ?-zapytał
-Tak jestem , nie męcz już  -powiedziałam
-Lena schodź , albo nigdzie nie idziesz - krzyknął chłopak 
-Już jestem -krzyczała biegnąc po schodach 
-Gotowa ?-zapytał , a ona pokiwała głową 
-To idziemy -powiedziałam i wyszliśmy .Leon zamknął drzwi , a mała złapała mnie i jego za rękę . Chłopak uśmiechnął się do mnie i w ciszy doszliśmy do mnie do domu .Otworzyłam drzwi i weszliśmy do salonu .Mała zaczęła piszczeć na co chłopaki zdezorientowani się odwrócili .
-Dobrze wiem jak kochacie swoje fanki więc przyprowadziłam wam jedną -powiedziałam uśmiechając się do chłopaków 
-Jak masz na imię skarbie ?-zapytał Niall , a Lou  podszedł do mnie 
-Nikomu nie uprowadziłaś tego dziecka prawda ?-zapytał z nadzieją ,że to nieprawda
-Nie -powiedziałam 
-To skąd ją wytrzasnęłaś ?-zapytał 
-Siostra Leona -powiedziałam -Dobra jak już jesteś pewny ,że jej nie porwałam to idź teraz do niej , a my idziemy do mnie -powiedziałam i pociągnęłam Leona do mojego pokoju. Położyłam się na łóżku ,a chłopak na mnie .
-Ciężko mi się -zaczęłam , ale chłopak przerwał mi pocałunkiem 
-Oddycha -powiedziałam gdy się od siebie odkleiliśmy 
-Taki ciężki to ja nie jestem -powiedział 
-Dla mnie jednak trochę jesteś -powiedziałam , a chłopak okręcił mnie tak ,że to teraz ja siedziłam na nim
-Słodka jesteś -powiedział 
-Tak jak cytryna -powiedziałam 
-Mówię naprawdę -powiedział i ponownie tego dnia mnie pocałował 
-Idziemy na dół -powiedziałam i pociągnęłam go na dół do kuchni 
-Mam ochotę na gofry -powiedziałam i zaczęliśmy robić gofry . 
-Brudna jesteś -powiedział Leon i pocałował mnie w usta 
-Już -dodał po chwili 
-Ty też jesteś brudny -powiedziałam i sypnęłam mu pudrem w twarz 
-Ej -powiedział gdy miał całą twarz w cukrze pudrze .Tak właśnie zaczęła się nasza bitwa na jedzenie . Po 30 min byliśmy cali brudni i najedzeni . 
-Słodki jesteś -powiedziałam , gdy skończyłam się z nim całować 
-Ty też -odpowiedział i pocałował mnie namiętnie 
-Wypadałoby się wykąpać -powiedziałam 
-Lou -krzyknęłam 
-Hm co tu się do jasnej anielki stało -krzyknął chłopak patrząc na nas , bo w sumie już posprzątaliśmy 
-Nic ,mniejsza z tym daj jakieś dresy i bluzkę -powiedziałam 
-Wiesz gdzie jest mój pokój -powiedział i wyszedł  z kuchni chichocząc pod nosem 
-Chodź -powiedziałam i pociągnęłam chłopaka za rękę do pokoju mojego brata . Wyciągnęłam dla niego szare dresy i białą koszulkę i kazałam mu iść do łazienki .Sama poszłam do mnie do pokoju i wzięłam ten zestaw :
Wzięłam szybki prysznic i umyłam włosy . Wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem .Po chwili zorientowałam się ,że nie wzięłam bielizny . Wyszłam owinięta ręcznikiem , a w moim pokoju był ...........
*****************************************************************
Przepraszam ,że taki krótki jutro postaram się dodać dłuższy , ale nie wiem czy dam radę bo mam praktycznie przez cały tydzień klasówki i kartkówki .Życzę miłego i proszę o komentarze  


  

piątek, 11 października 2013

Rozdział 5

Rozdział 5 

-Lottie proszę otwórz -obudziło mnie dobijanie się do moich drzwi 
-Nie ważne kim jesteś odejdź , albo zgiń pod tymi drzwiami -krzyknęłam zakrywając głowę kołdrą 
-Lottie nie wygłupiaj się tylko mnie wpuść -krzyknął ktoś 
-Jeśli jesteś Louisem to idź stąd chyba ,że życie ci nie miłe -krzyknęłam
-To ja Liam wpuść mnie -powiedział , a ja wstałam i podeszłam do drzwi .Otworzyłam je ,a następnie wróciłam na łóżko , usiadłam i przykryłam  się kołdrą 
-To co byś ode mnie chciał ?-zapytałam opierając się o ścianę 
- Chciałem pogadać -powiedział 
-O czym ?-zapytałam
-O waszej wczorajszej kłótni -powiedział
-Nie ma o czym rozmawiać -powiedziałam 
-Jednak jest -odpowiedział
-Jak masz jakieś pytania zadawaj , a ja ci na nie odpowiem pod warunkiem ,że od razu po pytaniach sobie pójdziesz -powiedziałam 
-No do dobra więc o co wam poszło ?-zapytał
-O Jezus o to,że niby Lou zabrania mi być z Leonem -powiedziałam
-Jak to z Leonem ?-zapytał
-Bo tak jakoś wyszło ,że jesteśmy razem , a Lou myśli,że jeśli jest starszy to ja będę robić wszystko czego on chce -powiedziałam 
-No w sumie to ty i on macie rację -powiedział
-Ciekawe w czym on miał rację ?-zapytalam
-Zrozum go ,że się o ciebie martwi -powiedział chłopak
-Wiesz rozumiem ,ale są pewne granice -powiedziałam 
-I właśnie w tym momencie ty masz rację -powiedział -Lou jest  starszy , ale często jest tak ,że najpierw mówi , a później myśli więc nie miej mu tego za złe -dodał Liam
-Jak mam mu nie mieć za złe tego co wczoraj powiedział.Jak mógł myć ,aż tak perfidny i powiedzieć mi ,że zabrania mi się spotykać z moim chłopakiem  -powiedziałam 
-Lottie przemyśl moje słowa i wyjaśnij sobie wszystko z Louisem -powiedział i wyszedł z mojego pokoju .Ja wstałam wzięłam czystą bieliznę i  ten zestaw , a następnie poszłam do łazienki :



Zrobiłam makijaż , a włosy związałam w luźnego koka . Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni , w której siedział Lou
-Lottie ja chciałbym cię przeprosić -powiedział
-A ja chciałabym się do ciebie nie odzywać -powiedziałam oschle
-Nie życzę sobie ,żebyś mówiła do mnie takim tonem -powiedział
-A wiesz co ci powiem przykro mi , ale to nie jest koncert życzeń -powiedziałam i wzięłam jabłko , a następnie udałam się do wyjścia z kuchni 
-Lottie poczekaj chciałem pogadać i przeprosić cię , a nie jeszcze bardziej się kłócił -powiedział i złapał mnie za nadgarstek  .Usiadłam przy stole i czekałam ,aż brat się wygada
-Więc nie to miałem na myśli , ja się po prostu o ciebie boję i nie chcę żeby cię ktoś zranił -powiedział
-Lou dobrze wiesz ,że ja mam swoje zdanie i nie bój się ja mu ufam -powiedziałam 
-Przepraszam -powiedział , a ja przytuliłam się do chłopaka i wstałam 
-Gdzie idziesz ?-zapytał
-Do Leona -powiedziałam , a on tylko westchnął . Wyszłam z mojego domu i skierowałam się pod dom mojego chłopaka , w sumie to tam się z nim umówiłam ,bo nie może wyjść ,ponieważ musi zająć się Leną 
-Hej Lottie -krzyknęła mała przytulając się do mnie
-Hej Lena -powiedziałam i odwzajemniłam uścisk małej 
-Jest Leon ?-zapytałam 
-Jestem-powiedział chłopak wchodząc do przedpokoju 
-Choć -powiedział i pociągnął mnie za rękę , a mała poszła za nami 
-To nie było do ciebie spadaj do siebie glucie -powiedział chłopak do małej ,a ta z naburmuszoną miną poszła do siebie 
-Czemu ją tak potraktowałeś ?-zapytałam 
-Chciałaś ,żeby ona siedziała z nami ?-zapytał 
-Może nie do końca , ale trzeba było powiedzieć jej to trochę ostrożniej -powiedziałam
-Dobra nie ma jej już-powiedział i chciał mnie pocałować 
-Nie nie dostaniesz buziaka zanim nie przyjdę -powiedziałam i wyszłam kierując się w stronę pokoju Leny weszłam tam i zobaczyłam dziewczynkę , która przytula się do poduszki z napisem 1D
-Nie smuć mała -powiedziałam 
-Ja nie -zaczęła
-Powiedz ,że się uśmiechniesz jak obiecam ci ,że zabiorę cię może jeszcze dzisiaj do chłopaków -powiedziałam , a mała zaczęła piszczeć i cieszyć się 
-Za jakieś nie całe 2 godziny pójdziemy dobra ?-zapytałam , a mała tylko się uśmiechnęła .Wyszłam z pokoju i weszłam do pokoju Leona
-Za 2 godziny idziemy do mnie-powiedziałam 
-Ale ja mam małą -powiedział
-Bo ona idzie z nami -powiedziałam i pocałowałam namiętnie chłopaka , a on to odwzajemnił .Rzuciliśmy się na łóżko dalej się całując .Po chwili usiadłam na chłopaku i cmoknęłam go w usta .
-Jesteś śliczna -powiedział
-Wcale nie -odpowiedziałam .Chłopak przytulił mnie ,a ja opadłam na jego tors i leżeliśmy tak przez pewien czas w ciszy .
***************************************************************************
Następna część jutro jak się podoba .Życzę  miłego czytania i proszę o komentarze XD